Siennickie kapucynki w akcji

Robimy formę przed wielkim remontem domu dziecka... Same nie damy rady, więc prosimy o pomoc. Liczy się każda złotówka – wołają Siostry Kapucynki Najświętszego Serca Jezusa z Siennicy. I na  prośbach nie kończą, bo taka akcja wymaga promocji w mediach. Zakasują więc rękawy habitów i szykują się do walki o pieniądze. Nie słownej, a prawdziwej. Na pięści...

Bicie w habicie

Kapucynki z Siennicy od ponad dwudziestu lat otaczają opieką potrzebujące jej dzieci. Charyzmatem ich zgromadzenia jest kontemplowanie miłości miłosiernej Najświętszego Serca Pana Jezusa. Wpatrzone w Tę Miłość są wezwane do niesienia jej ubogim, szczególnie opuszczonym dzieciom i młodzieży.
Opierając się na Regule III Zakonu św. Franciszka z Asyżu, w służbie potrzebującym realizują ideały ubóstwa, prostoty, pokory i miłości. Postrzegają człowieka jako wielki dar od Boga, ponieważ został stworzony na wzór i podobieństwo Boże. Wynika stąd szacunek i miłość do każdej istoty ludzkiej.
Cnoty te realizują w pracy z dziećmi. Duch franciszkański wpływa na bezpośredniość, spontaniczność i szczerość w relacjach, co sprzyja tworzeniu rodzinnej atmosfery w ich domach.

W Sennicy bywało różnie, ale zawsze dawały radę. Teraz budynek wymaga kompleksowej modernizacji i dostosowania do wymogów sanitarnych i pożarowych. Chodzi o bezpieczeństwo dzieci, więc podjęły wyzwanie. Koszty przedsięwzięcia są bardzo duże, stąd ich prośba o wsparcie.
Zakonnice zbierają pieniądze w nietypowy sposób. Nie tylko na modłach, ale też w sali treningowej Kamila Chłopika z Walhalla Fight Club. Tam wyciskają siódme poty, by pokazać, że siły są, tylko nie ma pieniędzy.
Zaczynają od rozgrzewki. Potem pajacyki, podnoszenie ciężarków, skakanka i wreszcie uderzenia w gruszkę i fantoma. Tak przygotowane krzyżują rękawice i pozorują walkę. Walkę o bezpieczeństwo swoich podopiecznych.
Wszystko nagrywa Kamil Wąsowski, montuje z muzyką kina akcji, a siostry wrzucają trwający ponad minutę filmik do sieci. Mają nadzieję, że walką o przyszłość domu dziecka zarażą więcej osób.

Mają rację, ale pod udostępnionym przez różne media nagraniem pojawiają się różne opinie. Nawet chamskie w stylu – po co niemoty wysilają się w tych kiecach... może bogaty tatuś watykański rzuci ze dwa miliony i będzie bez wygłupiania się...
Ripostują ci, którzy znają siostry i ich poświęcenie dla dzieci. – Co ty, wielki nieznany sprzed monitora zrobiłeś kiedyś dla drugiego człowieka. Zamiast się zastanowić, to lepiej pisać głupoty. Pozdrawiam siostry i życzę, aby wiele osób otworzyło dla  was swoje serca, jak wy otwieracie dla tych dzieci.

Oczywiście, że nierozumienie idei i antyklerykalne stereotypy wywołują żal, ale siostry się tym nie przejmują. Wierzą w ludzi dobrej woli i zapewniają modlitwę za wszystkich, którzy ich wspomagają.
No i apelują o przekazywanie cegiełek. Wpłat można dokonywać na konto: 46 1240 2702 1111 0000 3041 6899 z dopiskiem NA REMONT DOMU DZIE CKA.

Numer: 8 (1064) 2018 Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *