Siennica małżeńskich jubilatów

Siennicki USC zebrał z gminy aż 17 par, którym przysługuje prezydencki medal za długoletnie pożycie. Nie dojechało cztery z nich, a z dwóch przybyły tylko połówki. Wszystkich zaskoczyła atmosfera spotkania, bo pierwszy raz w dziejach siennickiego USC jubilatom towarzyszyła muzyka na żywo. Nie tylko do szampana i tortu...

Krocie w złocie

Piątek 26 stycznia br. był jak na środek zimy łagodny, a nawet sprzyjający dobremu nastrojowi. W takim byli nie tylko jubilaci, ale tez władze gminy z wójtem Grzegorzem Zielińskim, sekretarz Małgorzatą Pańczak i pracownicami USC – Ewą Chwesiuk i Małgorzata Kobzą.
Jednak przemawiał tylko wójt, gratulując złotym parom wytrwałości oraz życząc szacunku rodzin i przede wszystkim zdrowia na kolejne lata wspólnoty. Nie będzie trudno, bo w tak zaawansowanym wieku o pomocną wyrozumiałość nie trzeba już walczyć.
A kiedy wójt dekorował jubilatów medalami za długoletnie pożycie małżeńskie, za nimi szły pamiątkowe dyplomy i kwiaty. A już przy stołach wszyscy śpiewali sto lat zakrapiane szampanem i słodzone specjalnym tortem.
Cały czas słychać było akordeon, na którym znane melodie wygrywał Kamil Szuba, który jest jeszcze uczniem Mechanika i członkiem zespołu Record w Siennicy.

A sami jubilaci? Co ciekawe, wiele par ze sporym opóźnieniem doczekało prezydenckich medali, bo w czas się nie zgłosiły bądź nie zostały wykryte przez ewidencję USC. Nie robiły z tego problemu, bo szczęśliwie dożyły złotego jubileuszu.
Obaliły też tezę, że przed pół wiekiem młodzi nie czekali długo na ślub. W sumie tylko trzy dziewczyny zostały mężatkami w wieku 18-19 lat, a ewenementem wśród kawalerów był Stanisław Król z Bestwin, którego za męża wybrała sobie o 10 lat starsza Bronisława. Wiele małżeńskiego szczęścia miał także Stanisław Masny z Bestwin, który w wieku 37 lat ożenił się z 20-letnią Janiną.

Niestety, tak ciekawe wiekowo pary nie okazały się rewelacją demograficzną. W sumie miały po dwoje i rzadziej troje dzieci, a tylko dwie zasłużyły na naszą nagrodę. I tak Bronisława i Stanisław Królowie z Krzywicy za czworo dzieci, 9 wnucząt i 4 prawnucząt oraz Ewa i Jerzy Jałochowie z Dąbrowy za pięcioro dzieci, 10 wnucząt i 4 prawnucząt.
W sumie 14 obecnych małżeństw dorobiło się 32 dzieci, co daje 2,3 potomka na parę, a więc reprodukcję więcej niż prostą i znacznie lepszą od obecnej, która wynosi 1,4 dziecka na parę. Dobrze wróży także 60 wnucząt i 16 prawnucząt.
Mimo żywej muzyki, jubilaci nie kwapili się do tańca. I tak by zostało, gdyby nie taneczny załącznik do demograficznych nagród, który darowałem matkom czworga i pięciorga dzieci. Za nami poszli ci, którym się jeszcze chciało cieszyć nie tylko medalami i szampanem.

Gratulujemy wszystkim złotkom z siennickiej gminy, którym już wkrótce zafundujemy jeszcze jeden prezent – płyty dvd z uroczystości. Wszystko ku pamięci i jubilatów, i ich rodzin.

Numer: 5 (1061) 2018 Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *