Tydzień z prawem (198)

Odziedziczyłem na wsi działkę rekreacyjną po rodzicach, na której rośnie sporo drzew owocowych oraz klonów i brzóz. Niektóre z nich rosną blisko granicy działki sąsiada, przy czym w przypadku jabłoni gałęzie wystają po stronie sąsiada. Zauważyłem, że sąsiad obrywa jabłka z mojego drzewa. Kolejny problem to drzewa sąsiada- który z kolei ma okazałe wiśnie i śliwy, z których owoce opadają na moją działkę i niszczą mi trawnik. Nie możemy porozumieć się z sąsiadem w kwestii owoców i liści, więc zimą planuję wycinkę niektórych drzew. Zanim to zrobię, chciałbym wiedzieć, czyje są spadające owoce i liście i czy można obrywać owoce z drzewa sąsiada z wystających gałęzi...

Drzewa jak trzeba

Zgodnie z art. 148 kodeksu cywilnego owoce opadłe z drzewa lub krzewu na grunt sąsiedni stanowią jego pożytki. Chodzi o wszelkie owoce zarówno jadalne, jak i niejadalne. Przyjmuje się szerokie pojęcie owoców, obejmując nim także kwiaty, szyszki, żołędzie, kasztany itp. Warto przy tym pamiętać, że pożytkami nie są liście, więc np. obowiązek ich sprzątania spada na właściciela drzewa.

Zgodnie z tym przepisem sąsiad może bez pytania korzystać z tych owoców, które same spadły na ziemię. Natomiast owoce są własnością właściciela drzewa, dopóki nie opadną — sąsiad nie powinien ich więc zrywać czy strząsać.

Odnosząc powyższe do stanu faktycznego należy podnieść, iż rzeczywiście sąsiad ma rację. To pan jest odpowiedzialny za sprzątanie liści z klonów i brzozy, które należy traktować jako szkodliwą immisję. Nie powinien pan dopuszczać do nawiewania liści na stronę sąsiada.

W kwestii owoców sprawa wygląda następująco, dopóki owoce nie opadną, należą do właściciela gruntu, na którym rosną drzewa. Pana sąsiad nie ma żadnego prawa obrywać jabłek, ani nawet potrząsać drzewem, żeby opadły. Jabłka stają się jednak jego własnością, kiedy spadną na jego działkę podobnie jak wiśnie i śliwki pana.

Warto pamiętać, że właściciel gruntu może wejść na grunt sąsiedni w celu usunięcia zwieszających się z jego drzew gałęzi lub owoców. Właściciel sąsiedniego gruntu może jednak żądać naprawienia wynikłej stąd szkody. (art. 149 kc).

Analogicznie właściciel gruntu może obciąć i zachować dla siebie korzenie przechodzące z sąsiedniego gruntu. To samo dotyczy gałęzi i owoców zwieszających się z sąsiedniego gruntu; jednakże w wypadku takim właściciel powinien uprzednio wyznaczyć sąsiadowi odpowiedni termin do ich usunięcia. (art. 150 kc).

Jak zauważył Sąd Najwyższy w swojej Uchwale (III CZP 45/72), właścicielowi gruntu, na który z sąsiedniego gruntu przechodzą korzenie i nad którym z tego gruntu zawieszają się gałęzie, przysługuje w stosunku do sąsiada roszczenie o nieczynienie przeszkód w obcięciu tych korzeni i gałęzi.

Numer: 3 (1059) 2018 Autor: Adwokat Agnieszka Malczyk



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *