Kołbiel inwestycji

Korki przy rondzie w Kołbieli za kilka lat powinny już przejść do historii. Wszystko zmieni się za sprawą obwodnic – jednej odchodzącej od Szosy Lubelskiej czyli DK-17 i drugiej, która ominie odcinek na DK-50. W przypadku pierwszej pewne prace są już prowadzone, a druga jest na etapie konsultacji z mieszkańcami...

Obwody bez zgody

Obwodnica w ciągu DK-50 praktycznie w całości przebiegać będzie przez teren gminy Kołbiel. Jeden jej koniec znajdzie się w Człekówce, a drugi w  Grębiszewie, czyli już w gminie Mińsk Mazowiecki. Dlatego przedstawiciele firmy TRAK T z Katowic, która zajmuje się wykonaniem tej inwestycji, urządzili osobne spotkania dla mieszkańców kołbielskiej i mińskiej gminy – w szkołach w Kołbieli i w Zamieniu.
Prezentowano różne warianty przebiegu trasy, a wszystkie wzbudziły spore emocje. Trzeba się będzie bowiem liczyć z zajęciem znacznego obszaru, a nawet rozbiórką domów mieszkalnych. Spośród prezentowanych planów mieszkańcy w większości uznali, że najbardziej optymalny jest ten, w którym  obwodnica maksymalnie omija obszary zabudowane w Rudnie i Rudzienku od zachodu i ponownie łączy się z DK-50 w Grębiszewie. Inną możliwością jest bowiem poprowadzenie trasy tak, żeby między Rudnem a Rudzienkiem przecięła ona DK-50, a później została skierowana w okolice Teresina, by tym  razem od strony wschodniej zakończyć się w Grębiszewie.

W spotkaniu, które zorganizowano w Zamieniu, wzięli udział przede wszystkim mieszkańcy Grębiszewa. Był także wójt mińskiej gminy Antoni Piechoski. Debatowano tam nad tym, jak powinien wyglądać projektowany węzeł. Mieszkańcy Grębiszewa, wiedząc jak niebezpiecznie jest w okolicach skrzyżowania z DK-50, od lat apelowali o zainstalowanie tam sygnalizacji świetlnej lub wykonanie ronda. Także teraz optowali za takim rozwiązaniem. W odpowiedzi  pokazano plany, wedle których na skrzyżowaniu ma powstać podłużne, sześciowlotowe rondo, a nad nim wiadukt. Mieszkańcy Grębiszewa nie mogli być jednak zadowoleni, bo taki projekt nie przewidywał bezpośredniego wjazdu na DK-50 ze wsi, ale za pośrednictwem tras dojazdowych. Trzeba by więc  nadrabiać kilka kilometrów, żeby wyjechać w stronę Mińska. Projektanci uznali bowiem plany, które przedstawił im sołtys Władysław Celiński za niemożliwe do wykonania. Wobec tego padła propozycja, żeby obwodnica łączyła się z DK-50 nie w okolicach grębiszewskiego skrzyżowania, ale wcześniej, zostawiając stan obecny. Podczas kolejnego, ostatniego już spotkania, które zaplanowano na styczeń, mieszkańcy poznają odpowiedź wykonawcy na ten pomysł.

Podczas spotkania w Kołbieli atmosfera była jeszcze bardziej napięta. Dyskutowano nad koncepcją kładki i wiaduktu nad obwodnicą w Człekówce w okolicach piekarni Oskroba, a także wieloma innymi szczegółowymi kwestiami. Sprawa dotyczy bowiem bardzo wielu mieszkańców gminy Kołbiel.
Na realizację przedstawionych projektów poczekamy jeszcze kilka lat. Po zakończeniu konsultacji zacznie się długotrwały etap uzyskiwania różnego rodzaju zezwoleń. Jednak już teraz warto przyjrzeć się planom, by nie czuć się zaskoczonym, kiedy w okolicy zaczną się prace.
Obwodnica Kołbieli to duża inwestycja. Na około 12-kilometrowym odcinku powstanie dwujezdniowa trasa, która znacznie przyśpieszy podróżowanie –  zwłaszcza w kontekście powstającej już obwodnicy Góry Kalwarii, a także obwodnicy Kołbieli w ciągu Trasy Lubelskiej. Warto dodać, że węzeł, na którym przetną się dwie kołbielskie obwodnice, będzie jednym z największych obiektów tego typu w Polsce.

Numer: 51/52 (1054/1055) 2017 Autor: Łukasz Kuć



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *