Latowicz jubilatów

W gminie Latowicz liczącej 5431 mieszkańców żyje 287 seniorów i aż 623 seniorek. Oznacza to, że co drugie małżeństwo ma szansę doczekać złotych godów. Statystyki są mniej przyjemne, bo im więcej lat, tym mniej mężczyzn. Tak więc we wsiach na jednego wdowca przypada trzy a nawet cztery wdowy. Tym większe uznanie parom, które mimo półwiecznego pożycia wciąż są razem...

Trojaki na braki

W niedzielę 15 października 2017 roku mogliśmy pochylić się nad ludzkim życiem, realizowanym w konkretnym małżeństwie i rodzinie, a także w lokalnej społeczności i uzmysłowić sobie, że życie jest szansą, którą warto wykorzystać. Jest obowiązkiem, który warto podjąć i bogactwem, którym można się z innymi dzielić.

W samo południe ks. proboszcz Ryszard Mierzejewski odprawił mszę w intencji jubilatów obchodzących 50-lecie pożycia małżeńskiego. A oni jeszcze raz przyrzekali być razem na dobre i na złe.

Nie tylko przed ołtarzem, bo także w obecności władz gminy, czyli wójta Bogdana Świątka-Górskiego i przewodniczącego RG Wiesława Świątka. Wszystkim dowodziła kierowniczka USC Hanna Kopa, namawiając męskich jubilatów do głośnego odnawiania przyrzeczenia. Jubilatkom szło znacznie lepiej i to nie tylko w mowie, ale i tańcach...

Gdy tylko zabłysły na piersiach medale za długoletnie pożycie małżeńskie, a kielichy napełniły się szampanem, usłyszeli gromkie, śpiewne życzenia stu lat oraz zdrowia, szczęścia i błogosławieństwa.

A szefowa USC przypominała, że minęło 50, 55, a nawet 60 lat od chwili kiedy połączyli swój los. Kiedy złączeni uczuciem i wzajemną ufnością powiedzieli sobie słowo TAK i włożyli obrączki. Mimo różnych przeciwności losu przyrzeczenia dotrzymali. Możliwe to było tylko przy wzajemnym uczuciu i poszanowaniu.

A kiedy przyszły na świat dzieci, razem pokazywali im słowem i własnym przykładem jak żyć, by być człowiekiem godnym naśladowania.

Uroczystości umilała kapela Stanisława Ptasińskiego z Wielgolasu w eksperymentalnym składzie z gitarą. Gdy wybrzmiały nastrojowe walce i tanga, niemal wszyscy zabrali się do tańca. Mimo różnych słabości dawali radę nawet oberkom, a w przerwach wspominali dawne lata i przypominali ciekawostki swego życia.

Niestety, żadna z obecnych par nie zasłużyła na naszą demograficzną nagrodę. Mieli po dwoje lub troje dzieci, a za wnuczęta nie nagradzamy, choćby – jak u państwa Drewników – było ich nawet siedmioro. Nie patrzył na to wójt Latowicza, obdarowując wszystkich jubilatów rozgrzewającymi prezentami. Na zimę jak znalazł...

Numer: 43/44 (1047/1048) 2017 Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *