Latowicz w liczbach

Wójt gminy Latowicz ma dobry zwyczaj, który polega na corocznym przedstawianiu sprawozdania z działalności wójta. Jest to jednak de facto raport o stanie gminy, ponieważ zawiera najważniejsze dane liczbowe, które w zwięzły sposób charakteryzują gminę pod względem demografii, gospodarki, spraw socjalnych czy kulturalnych. W ten sposób poznajemy ogólny kierunek zmian...

Ludny zastój

Wójt Bogdan Świątek-Górski swój raport zaczął od najbardziej codziennej dla niego sprawy, czyli funkcjonowania urzędu gminy. Zaznaczał przy tym, że latowicka administracja jest bardzo skromna, więc kiedy pracownicy są na urlopach, często wykonywania pewnych zadań trzeba wręcz zawiesić. W sumie w 2016 roku zatrudniali 16 urzędników oraz 5 pracowników gospodarczych i obsługi.

Zdecydowanie ciekawiej, choć wcale nie pozytywnie, prezentują się liczby dotyczące spraw demograficznych. Okazuje się bowiem, że gminie Latowicz ubywa mieszkańców. W zeszłym roku liczba ludności wynosiła 5 431. Odnotowano 48 urodzeń oraz 57 zgonów. – To bardzo zły wynik – oceniał wójt, wspominając nie tak dawne czasy, kiedy w ciągu roku rodziło się około 70 dzieci.

Zachęcał więc mieszkańców do pracy na rzecz rozwoju demograficznego gminy Latowicz, bo, jak widać, program 500+ jeszcze nie zdążył zadziałać. Jednak na przeszkodzie temu może stanąć fakt spadającej liczby małżeństw oraz rosnącej rozwodów. W Urzędzie Stanu Cywilnego zanotowano 28 aktów małżeństwa i aż 14 wyroków orzekających o rozwodzie. Rok wcześniej było to odpowiednio 59 oraz 9. Mniej było także par, które przeżywały swoje złote gody, czyli 50-lecie małżeństwa (7) oraz tych, które mogą pochwalić się o 5 lat dłuższym stażem (8). Jednym z niewielu pozytywów, które zauważył wójt, była wzrastająca liczba zameldowań na terenie gminy. Doliczono się ich bowiem 45 przy 25 wymeldowaniach. Te ostatnie, jak żartował Świątek-Górski, są zakazane, ale nie wszyscy go słuchają i wolą mieszkać w ciasnych klitkach w Warszawie czy Mińsku.

Sumując sprawy demograficzne, wójt stwierdził, że niedługo gmina Latowicz może zbliżyć się do stanu, w którym funkcjonowanie tam USC będzie zagrożone. Jego istnienie wymaga bowiem określonej liczby zdarzeń w roku, a przecież nie wszystkie gminy w powiecie mińskim mają u siebie USC.

Nie mniej istotna jest lokalna gospodarka. W przypadku nieruchomości gmina nie tylko sprzedaje działki, ale również kupuje nowe, bo, jak zaznacza wójt, samorząd też powinien mieć swoją własność i łatwo się jej nie wyzbywać. Dlatego w 2016 roku gmina sprzedała 5 działek, ale kupiła 3. Przysłużą się one mieszkańcom – tak jak teren po stacji paliw w Latowiczu albo nieruchomość w Wielgolesie, gdzie powstanie żłobek. Z kolei sprzedane obszary mają przede wszystkim posłużyć pod budownictwo mieszkaniowe.

Na terenie gminy Latowicz pojawiają się też nowe firmy. W ubiegłym roku 112 podmiotów prowadziło działalność gospodarczą. W tym czasie do rejestru wpisano też 11 nowych firm, 30 zmieniono wpisy w zakresie działalności, 12 złożyło wniosek o zawieszenie działalności, 18 ją wznowiło, a 15 firm zakończyło swoją aktywność. Najważniejsze jednak, że można zauważyć znaczą dynamikę w niedużej przecież gminie.

Informacji było więcej, o czym można się przekonać z naszego reportażu. Warto się z nim zapoznać.

Numer: 31 (1035) 2017 Autor: Łukasz Kuć



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *