Latowicz socjalny

Sprawozdanie z działania latowickiego Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w 2016 roku, które w zastępstwie kierownik Hanny Aksamitowskiej przedstawiła Jolanta Muracka, obfitowało w wiele interesujących faktów. Komentował je wójt Bogdan Świątek-Górski, kierując uwagę słuchaczy na kilka najbardziej istotnych kwestii

Alimenty bez pracy

Wydatki na pomoc społeczną w Latowiczu – podobnie jak w innych gminach – w 2016 roku radykalnie się powiększyły. Wyniosły one bowiem 7,1 mln zł, podczas gdy rok wcześniej było to zaledwie 2,9 mln zł. Powodem tego jest rządowy program 500+, w ramach którego od 1 kwietnia do końca roku 550 rodzinom wypłacono ponad 3,9 mln zł. Według wójta takie wsparcie ma ogromne znaczenie – zwłaszcza dla tych najmniej zamożnych rodzin.
Gmina Latowicz zmaga się z wieloma problemami społecznymi. Za główne przyczyny przyznawania pomocy podają: ubóstwo, niepełnosprawność, długotrwałą lub ciężką chorobę, bezrobocie, wielodzietność oraz niepełne rodziny. Łącznie na realizację świadczeń rodzinnych wydatkowano kwotę 1,9 mln zł, co wiązało się z wydaniem 412 decyzji administracyjnych.

GOPS podjął ciekawą inicjatywę w związku z dłużnikami alimentacyjnymi. Jest to bowiem spory problem, a w 2016 roku 28 rodzinom z funduszu alimentacyjnego wypłacono 456 świadczeń na kwotę 185 tys. zł. Na terenie gminy Latowicz zamieszkuje 28 dłużników alimentacyjnych, a poza nią jeszcze 15. Dlatego wójt we współpracy z ośrodkiem pomocy społecznej zorganizował gminne targi pracy, na które zaproszono 15 dłużników alimentacyjnych, aby zaproponować im pracę w firmie Auchan w Warszawie. Niestety, ku zdziwieniu wójta, zgłosił się tylko jeden dłużnik zainteresowany pracą zarobkową. – Pomimo tego, że byliby dowożeni, ponosząc tylko 50% kosztów, nie wyrazili zainteresowania – komentował Świątek- -Górski, dodając, że chyba każdy, kto chce pracować, po prostu już pracuje, a działania gminy są bezcelowe.

Inną kwestią, na którą zwrócił uwagę wójt, są wydatki na przebywających w domach pomocy społecznej. Gmina ponosi je z własnych funduszy, a w 2016 roku wyniosły niemal ćwierć miliona złotych. Ta kwota robi ogromne wrażenie i nie ma możliwości, żeby ją zmniejszyć. Wójt uważa, że gmina powinna przejmować majątki osób umieszczanych w DPS, aby  stworzyć fundusz na opłacanie ich pobytu. Jednak, jak wyjaśniała mecenas pracująca w urzędzie, nie ma mechanizmów prawnych, żeby przeprowadzić takie działania. Poza tym często jest tak, iż wspomniane osoby przepisują cały swój majątek na rodzinę i zostają z niczym, a najbliżsi nie poczuwają się do jakichkolwiek opłat za pobyt w domu pomocy, co wedle wójta jest sytuacją bardzo niesprawiedliwą. 250 tys. zł w skali roku to duża strata dla skromnego budżetu gminy Latowicz, a problem w przyszłości będzie się tylko powiększał.

Na koniec Świątek-Górski zaapelował do sołtysów i radnych, aby zgłaszali do GOPSu i innych instytucji wszelkie zaobserwowane problemy społeczne. Gmina bowiem udzieli pomocy każdemu, kto jej potrzebuje. Nieważne są koszty, bo urząd nie będzie uchylał się od swoich obowiązków.

Numer: 30 (1034) 2017 Autor: Łukasz Kuć



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *