Latowicz poświąteczny

Przed nami Święta Bożego Narodzenia, ale jeszcze niedawno obchodziliśmy Wszystkich Świętych, a potem Święto Niepodległości, które latowickiemu wójtowi przyniosły powody do negatywnych komentarzy. Podczas grudniowej sesji podzielił się nimi z radnymi i sołtysami, bo po części odnoszą się właśnie do nich...

Stany powinności

Pierwsza sprawa dotyczyła wizyt na grobach zmarłych. Jak zwykle Latowicz przeżywał zatrzęsienie przyjezdnych, i jak zwykle zrobili oni niewiele, żeby ułatwić sobie i innym funkcjonowanie w tym szczególnym dniu. Niestety, narzekał wójt, wszyscy starają się dojechać pod sam cmentarz, nie zważając na to, że powodują utrudnienia. Gmina zawsze stara się zapewnić miejsca parkingowe, ale tylko nieliczna grupa zatrzymuje się w okolicach urzędu gminy czy nawet kościoła. Słowem, trzeba będzie poszukać sposobów skłonienie ludzi do zaparkowania w dalszej odległości od cmentarza i krótkiego spaceru.

Inny problem to śmieci wyrzucane z nekropolii. – Wozimy przez 50 kilometrów na wysypisko do Woli Suchożebrskiej całe kontenery śmieci, które nigdy nie powinny tam trafić – wyjaśniał wójt. Chodzi oczywiście o odpady biodegradowalne, czyli w tym przypadku różnego rodzaju naturalne wiązanki oraz kwiaty wraz z ziemią. Zamiast wyrzucić je za ogrodzenie cmentarza, co jest dopuszczalne, nosi się je ze sobą na przycmentarny śmietnik. Stamtąd są zabierane, a opłata zależy od wagi. – A przecież wszyscy wiemy, ile waży ziemia – dodał Świątek-Górski i stwierdził, że jeśli ktoś zauważy takie zachowanie, niech nie wstydzi się zwrócić uwagę. W mocnych słowach wypowiedział się też o osobach, które przynoszą na groby sztuczne kwiaty czy wiązanki – nie dość, że są nieestetyczne, to jeszcze mają negatywny wpływ na środowisko.

Trzeci temat do narzekań odnosił się do Święta Niepodległości, ale też do wszystkich gminnych obchodów. – Trzeba bywać na uroczystościach. Nikt nie robi nikomu łaski, bo jesteście osobami publicznymi – z takim przesłaniem zwrócił się wójt do sołtysów, mając w pamięci skromną frekwencję 11 listopada. Pomimo głosu sprzeciwu radnego Stanisława Parola, wójt nie wyobraża sobie, żeby większość sołtysów nie potrafiła w ciągu tego dnia wygospodarować jednej lub dwóch godzin.

Do radnych zwrócił się natomiast przewodniczący Wiesław Świątek. – Uważam, że jesteśmy wybrańcami naszej społeczności i powinniśmy tę społeczność reprezentować – przekonywał. – Źle to wyglądało w szkole, ale jeszcze gorzej w kościele. Nie było nauczycieli, nie było dzieci, nie było radnych, nie było sołtysów – żalił się, dodając, że akurat dobrze się stało, iż zabrakło najmłodszych, bo dostałyby bardzo zły przykład ze strony dorosłych.

Za dwa lata będziemy świętować 100-lecie odzyskania niepodległości. Do tego czasu warto jeszcze popracować nad świadomością lokalnej społeczności, żeby uroczystości w 2018 roku wypadły okazale, i żeby można się nimi pochwalić, a nie tylko wstydliwie przemilczeć.

Numer: 51 (1002) 2016 Autor: Łukasz Kuć



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *