XII Festiwal Chleba 2016 /2/

Na tuzinowy festiwal chleba najpiękniejszy koncertowy bochen przywieźli Kurpie od Myszyńca i... wygrali konkurs zespołów ludowych. Jednak najsmaczniejszy chleb upiekli Furmani spod Bodzentyna i to oni otrzymali główną nagrodę i kulinarną Bochnę w konkursie stołów chlebowych. Podczas festiwalowej gali nagrodziliśmy także twórców 23 potraw regionalnych oraz odważnych wykonawców folkloru z kartki. A do tańca przygrywali Mazowszaki, którzy także akompaniowali gospodarzowi festiwalu bawiącego gości walczykiem na 120 par i songiem o gospodyniach...

Zmysły na tuzinie

Gdy na scenie trwały na dobre koncerty duetów, komisja kulinarna penetrowała stoły chlebowe, by się im nie tylko przyjrzeć, ale i ocenić walory smakowe chlebów i towarzyszących im potraw. – Najsmaczniejszy był chleb Furmanów... pozostawił wrażenia organoleptyczne i smakowe nie do zapomnienia – dzieliła się uwagami szefowa jury Zofia Piątkowska, która przez 12 lat doskonale rozpoznaje chlebowe podróbki. Na pewno nie miały je drugie w konkursie Iwowianki, trzecia Miniaturka oraz zdobywcy nagród specjalnych – Zalesianki, Witosławianki i Sami Swoi. Trochę mniej okazałe stoły  chlebowe zaprezentował zespół Pod Różą, Stanisławowianki i Jadwiga Dębińska z Kiczek, a na wyróżnienie zasłużyły Posiadały, Monika Mazurek, Latowiczanki i niezawodna Teresa Nejman. Wszystkie nagrodziliśmy kwotami od 500 do 200 zł.
Z potrawami regionalnymi był kłopot. Nie tylko z powodu ich liczby, ale i temperatury, która mogła powodować niepowetowane zmiany konsystencji i smaku. A było co smakować, bo Urszula Pardak ugotowała kapuchę z betkami, Magdalena Włodarczyk – kociołek drwala, Witosławianki – kapustę po świętokrzysku, a Iwowianki – będzwały z grzybami i kapustą.
Kurpiowskie Pogranicze z Dąbrów przygotowało aż pięć potraw – smalec po kurpiowsku, ser podpuszczkowy, pasztet z gęsi, drożdżaka i rejbaka, a kurpianka Weronika Zyś – paszteciki z barszczem + słodkie oponki.
Zalesianki miały pasztet jarski z cukinii, Furmani – smalec z grzybami i placek drożdżowy, Teresa Gumienna – chłopskie jadło, Bogusława Gryz – pasztet z grzybami, Teresa Kania – pęczak z warzywami, Kazimiera Szczęsna – sójkę gliniecką, Agnieszka Zagórska  pierogi z kapustą i grzybami, HenrykaKasprzak - sałatkę po wilkowsku, Zofia Piotrowska – drożdżówkę z żurawiną, a Jadwiga Brodnowska – kartacze z soczewicą i mięsem.
Wszystkie potrawy próbowały nie tylko festiwalowe vipy, więc nagrodziliśmy każdą po 50 zł.
Podobne nagrody otrzymali odważni odtwórcy folkloru z kartki. Odważni, bo nie wiadomo, kto jaką pieśń wylosuje, a nie wszystkie były biesiadne i znane. Szczególnie przebój filmowy Żegnaj, kochanku mój, który za stówę zaśpiewała najodważniejsza Henryka Kacprzak z Wilkowic. Oprócz niej w konkursie zaśpiewało 14 osób, a wśród nich Halina i Janusz Godlewscy, Weronika Zyśk, Maryla Grzegorczyk, Janina Krasuska, Jadwiga Brodnowska, Halina Kałowska, Krystyna Miroś, Krzysztof Oscypek, Stanisław Archacki, Danuta Dąbrowska, Tola Bernacka i kartkowe trio Wawrzynionek. Ich wykonania znanych szlagierów możemy zobaczyć w reportażu filmowym z gali festiwalowej. Sekretarzem konkursu była Daria Kowalczyk, która otrzymała za pomoc nagrodę specjalną.

Wręczanie nagród podzieliliśmy na dwa rzuty. Pierwszy za kulinaria, a drugi za występy estradowe. Obecny wcześniej i zmęczony wizytą w Lipinach z okazji 90-lecia OSP starosta Antoni J. Tarczyński przekazał obowiązki wójtom – Hannie Wocial i Adamowi Sulewskiemu, których wspierali radni miasta i powiatu – Robert Ślusarczyk i Adam Laskowski oraz przewodniczący Andrzej Domański z samorządu Jakubowa wraz z Adamem Zawadzkim, który nieoczekiwanie został fanem folkloru.
Wszyscy spisali się znakomicie, dzieląc się rolami, wśród których najmilsze było całowanie wystrojonych na ludowo laureatek.
Oprócz nagród finansowych zespoły otrzymały nagrody rzeczowe, czyli książki i filmy zapakowane w oryginalne festiwalowe torby. Malowały je dzieci z zespołu Miniaturka pod okiem naszej plastyczki Judyty Kubickiej z Otwocka. Ona również przygotowała CHLEBOWĄ ANIELICĘ, czyli statuetkę wręczoną Zofii Charamut, której urządziliśmy swoisty benefis z okazji nagrody im. Oskara Kolberga. Także Judyta jest autorką jedynych w swoim rodzaju ART-BOCHEN, które otrzymały zwycięskie duety, zespoły i twórcy stołów chlebowych.
Nagrodziliśmy także zespół Sielanki, który w tym roku zdobył kazimierską BASZTĘ, a naszą HONOROWĄ BOCHNĘ MIVENY otrzymał wreszcie zespół Wspomnienie Zofii Łysakowskiej, który występował na wszystkich dwunastu festiwalach chleba.
Robiło się późno, więc koncerty taneczne musieliśmy skrócić do estradowego minimum. Tak więc zarówno podlascy Ulaniacy jak i kurpiowskie Sobotnie Granie nie rozwinęli do końca muzycznego repertuaru, ale nie narzekali, bo za rok damy im więcej czasu.
Organizatorzy też nie narzekali, bo w tym roku darczyńcy spisali się dobrze. Aż 12 tysięcy otrzymali z Urzędu Marszałkowskiego Mazowsza, 10 tysięcy z powiatu mińskiego, a kolejne 8 tysięcy od lokalnych przedsiębiorców jak Piekarnia Gromulskich oraz od wójtów i samorządów – mińskiej gminy, Stanisławowa, Jakubowa, Cegłowa, Latowicza i Dębego Wielkiego. Wszystkim bardzo dziękujemy... Mamy także uznanie dla pracy jury artystycznegoi chlebowego, bo to ciężka i wcale nie monotonna praca.
Za rok XIII Festiwal Chleba? Zapewne, bo niektóre trzynastki – wbrew przesądom, a może jako wyjątki – są szczęśliwe. Festiwal czeka pewna reorganizacja jakościowa, ale jeszcze za wcześnie o niej pisać... Na pewno jej zasady znajdą się w regulaminie festiwalu.

Numer: 39 (990) 2016 Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *