Powiat dziennikarski

W połowie marca uczniowie klasy 1a z Gimnazjum Miejskiego nr 2 brało udział w warsztatach dziennikarskich, które zorganizowano w Bibliotece Pedagogicznej. Garść praktycznych wskazówek na temat pisania artykułów prasowych, istota pracy dziennikarza czy zagrożenia z tym związane, to nieliczne tylko tematy, które poruszano podczas spotkania...

Słów żonglowanie

Spotkanie było randką w ciemno, ponieważ ani gimnazjaliści nie znali wcześniej wieloletniej dziennikarki Tygodnika Co słychać?, ani też Teresa Romaszuk nie wiedziała, z jaką grupą przyjdzie jej współpracować. Niewiadomych jednak, za sprawą przyjaznego klimatu, stworzonego przez organizatorów, dyrektor biblioteki Annę Popławską oraz polonistkę Agnieszkę Kożuchowską, z każdą chwilą spotkania było coraz mniej. Niezwykle pomocny okazał się, udostępniony uczniom już na wstępie, regulamin 15 zasad pisania dobrego tekstu prasowego. Młodzi pasjonaci sztuki dziennikarskiej poznali także listę znaków korektorskich, których używa się przy sprawdzaniu poprawności tekstu i przy jego redakcji technicznej.

Pierwszoklasiści w trakcie spotkania sporządzali notatki, które na koniec porównywali. Okazało się, że każdy zwrócił uwagę na coś innego. Jedni zapamiętali fakt, że są tacy dziennikarze, którzy przeklejają teksty z polskiej Agencji Prasowej, zamiast tworzyć je samodzielnie, inni podkreślili informację dotyczącą tego, że nie zawsze to, co jest drukowane jest w prasie to prawdziwe wiadomości, a jeszcze inni najbardziej zapamiętali treści dotyczące budowy czasopisma i samego artykułu prasowego. Uczestnicy marcowego spotkania poznali także krótką historię mińskiego tygodnika i jego fenomen, bo pismo istnieje już na rynku lokalnym ponad dwadzieścia lat. Poznali także pracę redaktora naczelnego Zbigniewa Piątkowskiego, zajęcia dziennikarzy, współpracowników i redakcji technicznej. Nie omieszkali też wprosić się na spotkania następne, także na wywiad z redaktorem naczelnym Zbigniewem Piątkowskim.

Eksperyment warsztatowy się udał, bo każdy z adeptów dziennikarstwa zwrócił uwagę na coś innego i z powodzeniem próbował odnaleźć się w tym odwróconym i wcale nie bermudzkim trójkącie. Nie obyło się bez ciężkiej pracy i rozterek ale, czyż nie na tym chociażby właśnie polega praca dziennikarza… Żonglując zdobytymi informacjami każdy uczeń napisał inną historię, bo ujrzał ją inaczej, każdy też tę cząstkę siebie zawarł potem we wspólnej pracy zbiorowej.

Numer: 13 (964) 2016 Autor: (red)



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *