Nasi w Sejmie

Kilka tygodni temu na łamach tygodnika Co słychać? informowaliśmy o udziale uczennic z Zespołu Szkół w Siennicy w projekcie, który dawał możliwość zostania posłami XXI Sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży. Darii Podobas i Aleksandrze Łukasiak udało się i 1 czerwca zasiadły w ławach poselskich przy Wiejskiej! Chętnych było wielu, a droga wcale nie taka prosta, jak można by przypuszczać...

Posłanki idei

Młodzi ludzie z całej Polski mieli do wyboru jedno z czterech zadań, które łączył główny temat dotyczący miejsca młodych w przestrzeni publicznej. Sienniczanki zdecydowały się podjąć wyzwanie i wyznaczony cel osiągnęły. Należy dodać, że drugą ekipę z powiatu mińskiego stanowiły uczennice z gimnazjum w Stojadłach.
Swoją przygodę sejmową Daria i Ola rozpoczęły w niedzielę od warsztatów. Dziewczyny zgłosiły się wcześniej na zajęcia z retoryki. Tam, podzielona na około dwudziestoosobowe grupy młodzież z różnych województw, prezentowała swoje dokonania projektowe. Wtedy otrzymywali instrukcje jak należy prawidłowo przemawiać, na co zwracać uwagę, jakich zwrotów i postaw unikać.
Drugi dzień rozpoczęły od pysznego śniadania. Następnie autokary dowiozły młodych posłów do budynku Sejmu. Odbyło się krótkie zwiedzanie gmachu. Niestety, ale okazało się, że nie wszędzie można było zajrzeć. Najciekawiej było jednak w sali kolumnowej, gdzie odbyło się posiedzenie plenarne. Wszystko rozpoczęła premier Kopacz w towarzystwie ministry edukacji i ministra pracy. Potem był czas na pytania i debatę. Dziewczyny były zaskoczone poziomem wystąpień swoich rówieśników. Wypowiadali się bardzo mądrze i - jak same określiły - na temat. Trochę rozczarował młodych posłów fakt, że ministrowie nie uczestniczyli w całym posiedzeniu jedynie się wymieniali. Cóż, natłok zajęć…
Na Wiejskiej z okazji Dnia Dziecka głosowano nad projektami ustaw. Naciskanie na przyciski do głosowania wcale nie okazało się zabawą, ale podejmowaniem świadomych, dorosłych decyzji. Młodzi posłowie mają nadzieję, że ich dorośli odpowiednicy zatwierdzą je i wprowadzą w życie. Siennickie posłanki żałują, że możliwość uczestniczenia w sejmie dzieci i młodzieży możliwa jest tylko raz. Namawiają jednak innych do podjęcia wyzwania i poczucie tego, że każdy może wziąć przyszłość w swoje ręce.

Numer: 24 (923) 2015 Autor: Anna Jackowska



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *