Latowicz sesyjny

Listopadowa sesja rady gminy Latowicz rozstrzygnęła najważniejszą w ostatnich dniach kwestię, a mianowicie gospodarki odpadami, którą samorząd przejąć ma na siebie w lipcu 2013 roku. Już teraz radni wybrać musieli metodę naliczania opłaty za śmieci i jej wysokość. I choć wójt Bogdan Świątek-Górski zapewniał, że to tylko orientacyjna kwota, to obawiano się, że jest ona za wysoka

Śmieci od głowy

Spośród czterech możliwości naliczania opłaty za odbiór odpadów wójt Świątek-Górski wybrał tę od osoby. Twierdził, że nie jest to może metoda do końca sprawiedliwa, bo godzi w rodziny wielodzietne, ale na pewno właściwa, gdyż każdy bez względu na wiek wytwarza śmieci.

Radni nie mieli wobec tego większych zastrzeżeń, choć przewodniczący komisji rolnictwa Witold Kłos zgłosił propozycję, by rodziny powyżej 5 osób objąć 30-procentową ulgą w podatku. Szybko jednak okazało się, że takie zwolnienie nie jest możliwe. Przykładem są Siedlce, gdzie radni podjęli podobną uchwałę, a Regionalna Izba Obrachunkowa stwierdziła jej nieważność. Jak tłumaczyła mecenas Alina Saracka, przepis nie wskazuje na możliwość zwolnień z podatku lub rozróżnień na grupy podatników. Radni nie mieli więc wyjścia i niemal jednogłośnie poparli wniosek wójta – 14 głosami za przy 1 wstrzymującym.

Oddzielnie przyjęli również proponowane stawki, w których wyliczeniu wójt był bardzo ostrożny. - Nie można na tym zarobić, a jeszcze gorzej do tego dołożyć – tłumaczył. W wyliczeniu posłużono się krajową normą, z której wynika, że 1 mieszkaniec produkuje średnio ok. 18 kg śmieci miesięcznie. Według tego latowiczanie mieliby wytwarzać ponad 100 ton odpadów w ciągu miesiąca. Odbiór jednej tony kosztuje 350 zł, co daje 6,30 zł na osobę. Do tej kwoty należy jednak dodać pozostałe koszty związane z utrzymaniem punktów selektywnej zbiórki i obsługą (83 gr/os.) oraz opłatę do urzędu marszałkowskiego za składowanie odpadów na wysypisku (20 gr/os.). Proponowana stawka to zatem 8 zł za odpady niesegregowane i 4 zł za selektywne. Kwoty te radni uznali jednak za zbyt duże.

- Przyjęcie krajowej średniej to błąd, bo miasta produkują więcej śmieci niż wieś – zauważył Stanisław Parol, wyliczając że według tej normy mieszkańcy gminy wytwarzaliby 1200 ton odpadów rocznie, co jest niemożliwe. Obawiał się także, że ustalenie opłaty na tym poziomie sprawi, że firmy startujące do przetargu o odbiorze śmieci nie będą dawały mniejszych ofert. A stawka – jego zdaniem – jest dużo zawyżona i o 150% wyższa od aktualnych opłat za worek śmieci.

- Wszystkie gminy obawiają się, że podejmą stawkę za niską, bo przewiduje się, że strumień śmieci będzie podwójny. Nikt się nie martwi, że będzie ona określona za wysoko. Tu się pierwszy raz z tym spotykam – dziwiła się mecenas Saracka i przestrzegała, że ewentualna, późniejsza uchwała o podwyższeniu opłaty może nie spotkać się z aprobatą mieszkańców. Wójt uspokajał, że dopiero przetarg, który rozstrzygnąć musi się do końca czerwca 2013 r., zweryfikuje te stawki i wtedy będzie można wprowadzić korektę. Był tez pewny, że nowy system zmotywuje mieszkańców do segregacji, bo nikt nie będzie chciał dużo płacić. Radnych to przekonało i 13 głosami za – przy 2 wstrzymujących się – poparli propozycję wójta.

Już niedługo w gminie ruszy kampania informacyjna, a do każdego gospodarstwa trafi broszura informująca o nowych przepisach i zasadach właściwej segregacji. Opłaty wnoszone będą raz na kwartał – przelewem, w kasie urzędu gminy lub u inkasenta. Do 28 lutego mieszkańcy będą musieli dostarczyć pierwsze deklaracje o liczbie zameldowanych w gospodarstwie domowym osób i o wyborze sposobu oddawania śmieci – selektywnego bądź nie.

Numer: 2012 50 Autor: Justyna Kowalczyk



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *