Drodzy Czytelnicy

Stare księgi mówią, że przed końcem świata zobaczymy znaki zwiastujące sądny dzień. Ba, widzimy je od dawna, ale to za dwa tygodnie może być już po nas. Wszystko przez proroctwo Majów, które wieści nadchodzący koniec dziejów. Tymczasem nie trzeba proroków, by zobaczyć, jak pękają między nami więzi społeczne. Nie tylko w świecie chorej polityki, a w grupach pracowniczych, sąsiedzkich i – co najbardziej boli – w naszych rodzinach. Nie zwiąże ich nawet wizja apokalipsy...

Węzły więzi

Nikt już nie ma chyba wątpliwości, że końcówka tego roku jest wyjątkowa. Ktoś zauważył, że grudzień 2012 ma aż pięć sobót, niedziel i... poniedziałków. Podobno ostatni raz taki układ zdarzył się w... XII wieku naszej ery.

Euforia udziela się wszystkim, a szczególnie celebryckim mediom, przez które coraz więcej ludzi zaczęło wierzyć w wizję Majów. A NASA ostrzega, że całe zamieszanie wokół tej sądnej podobno daty może spowodować trudne do wyobrażenia straty, a w efekcie doprowadzić do czegoś, co można by nazwać samospełniającym się proroctwem.

Jeden z bohaterów cudownego filmy „Afryka, moja miłość” wyznaje, że uciekł na Czarny Ląd, by zyskać spokój. Pomylił się, ale był szczęśliwy, bo pomagając tubylcom, poczuł zapachy ziemi i pojął wartość życia.

Identycznie jest z nami. Trzeba się zmęczyć, by poczuć smak odpoczynku, trzeba ubrudzić, by zapachniała nam czystość, trzeba wreszcie wyć z bólu, by docenić dar zdrowia. Jak w końcu u Mickiewicza, który wieszczył, że kto nie dotknął ziemi ni razu / ten nigdy nie może być w niebie.

Zalatani Amerykanie wkurzają się na serial, w którym rodzina po uczciwie przepracowanym dniu spotyka się na kolacji. Zawsze, bo to dla niej świętość. Jeszcze bardziej denerwuje wyszukany język, którego głównymi zwrotami są – proszę kochanie, dziękuję skarbie i tym podobne czułości, które likwidują stres i wiążą emocje.

 

No, ale co może zaistnieć w rodzinie, niekoniecznie jest dobre w kontaktach z kulturą tak subtelną, jak wierność kurtyzany. Miewają ją często celebryci warszawscy, których do naszego miasta zapraszają epigoni. Ostatnio tacy dwaj – europoseł i dziennikarz unijny – zjawili się w MZM, by udowadniać zalety zdychającej wspólnoty interesów europejskich potentatów. Wprawdzie narzekali, że w Brukseli aż śmierdzi od biurokracji, a Niemcy mają nawet 80 eurocentów z każdego euro dotacji, ale o tym przecież każdy wie. Należy się cieszyć, że w ogóle nas wzięli, dobrze traktują i tylko czasami wyśmiewają.

Nie trzeba nam takich proroków, nie potrzeba takiej unii ani jej lichwiarskich pieniędzy, które przejadamy na kursach i nieefektywnych programach opanowanych przez cwaniaków.

I niech nam nie wciskają frustracji, bo każdy by się wkurzył, żyjąc w coraz bardziej nieswoim, obcym kraju.

Za tydzień rozprawimy się z tymi wieszczami unijnego szczęścia, mając nadzieję, że zdążycie to przeczytać przed końcem świata. Jest jeszcze czas na poprawę...

WASZ REDAKTOR

 

PREZENTY W NUMERZE…

Nasz konkurs o stówę i prezenty trwa już 16 tydzień, więc czas na kolejne losowanie.

Nasze szóste prezenty – bilety na Kabaret pod Wyrwigroszem z datą 15 grudnia 2012 otrzymują: Kamil Osica z Bud Łękawickich, Piotr Nowicki z Mińska, Sylwia Wysocka z Niedziałki Drugiej, Dariusz Zawadzki z Mińska, Lidia Domańska z Mistowa, Estera Wocial ze Starego Zakola, Anna Jędryra (?) z Chrośli, Elżbieta Federak z Mińska oraz Paulina i Łukasz Głowaccy z Warszawy.

Wszyscy odgadli, że jedyna kobieta Wyrwigrosza ma na imię Beata, kabaret powstał w Krakowie, a słuchowisko to „Między Bugiem a prawdą”. Gratulujemy i zapraszamy do biura naszej redakcji po bilety.

A teraz siódme pytanie za prezent i z odpowiedzią w aktualnym numerze Cs – Kto powiedział, że godzina wiekiem ze złym człowiekiem, a wiek godziną z dobrą dziewczyną?

Przypominam, że odpowiedź można przysłać mailem na adres redakcja@co-slychac.pl lub podać głosowo na numer telefonu 25 758 8913 codziennie od 10 do 18. Koniecznie z imieniem, nazwiskiem, adresem i numerem telefonu nadawcy. Tylko prawidłowe odpowiedzi z pełnymi danymi mogą otrzymać kolejną nagrodę od Tygodnika i TV Co słychać?

Numer: 2012 49 Autor: WASZ REDAKTOR



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *