Drodzy Czytelnicy

Znawcy kryminalistów twierdzą, że filmy sensacyjne nie tylko dostarczają widzom adrenaliny, ale także uczą kraść, gwałcić i zabijać. Szczególnie mniej inteligentnych cwaniaków i złoczyńców, bo oni nie są w stanie niczego wymyślić. Scenarzyści serialu o sile wyższej też wpisali się w dzieło podpowiadania maluczkim politykom, wymyślając sposób na obejście nepotyzmu. Jest prosty jak drut i groźny niczym broń masowego rażenia. Trzeba mieć tylko nadzieję, że nie wszyscy lokalni i centralni decydenci obejrzeli ten odcinek serialu...

Sprawne bezprawie

Po Ranczu, które w iście Reyowskim stylu pokazywało tzw. stosunki między wójtem a plebanem w kontekście gospodarki wolnorynkowej i ery Internetu, mamy kolejny rodzynek socjologiczny. Tym razem tercet Robert Brutter, Jerzy Niemczuk i Wojciech Adamczyk pokazują zachowania ludzi z rożnych sfer na styku kultur, wiar oraz oczywiście miłości i pieniędzy. Wszystko zabarwione lekką ironią, ale także przepisami na życie. Jedni wolą szczęście w swej krystalicznej postaci, drudzy mierzą je całkiem innymi wartościami. Ot tacy politycy, będący u mnichów po dar jedności. Otrzymują go, ale po swojemu przekuwają na własny, merkantylny użytek.

Cóż takiego wymyślają? By nie być posadzonymi o nepotyzm, postanowili zatrudniać rodziny swych politycznych przeciwników. Jakież to proste i dochodowe...

Na pozór, ponieważ nie pomyśleli, że obcy w gnieździe zawsze może narobić szkód nie do powetowania. Dlatego nie dziwmy się, że miński burmistrz nie skorzystał z filmowych podpowiedzi i nie zatrudnił np. żony radnego Ślusarczyka, a byłą asystentkę posła Mroczka i od niedawna żonę jednego z udziałowców spółki wydawniczej zajmującej się od roku produkcją lokalnego tygodnika. Niby nic takiego, a jednak pachnie to nepotyzmem polityczno-medialnym. Tym bardziej, że właśnie ta pani zajmuje się także ogłoszeniami magistratu w prasie.

Dlatego żądamy, by burmistrz Jakubowski odstąpił od takich praktyk w imię przejrzystości i sprawiedliwości sprawowanej przez niego władzy. Mam nadzieję, że inni wydawcy, a przede wszystkim miejscy radni nie będą obojętni na to jawne moralne bezprawie.

 

Podczas ostatniej sesji Jakubowski został zmuszony przez radnego Roberta Ślusarczyka do ujawnienia kwoty wydanej na organizację festiwalu Himilsbacha. Mało kto wierzył, że było to aż 260 tysięcy, ale taka suma okazała się prawdziwa. Radni nią się zadowolili, ale czy mogą wyborcy?! Szczególnie ci, których zalewają wody opadowe, tracą klientów z powodu zajętych przez urzędników parkingów, nie mogą się doczekać miejskich strażników penetrujących głównie chodnik przed magistratem i czekających na mińskie kino.

Co tymczasem mówi burmistrz? Twierdzi, że na razie nie może nikomu pomóc, bo ma plany perspektywiczne. Oznacza to, że ma miliony na wielkie inwestycje, a brak mu tysięcy na osuszenie ulicy czy usprawnienie parkingów w centrum miasta. A gdzie jest projekt ZDM, który dzięki zmianie organizacji ruchu i lekkiej modernizacji chodników zwiększał o kilkaset liczbę miejsc postojowych? Mają rację mińszczanie upatrujący w takich działaniach brak dobrej woli, a nawet wrogość słodzoną łagodną perswazją.

Można tylko domniemać, że pewne posunięcia nie są zgodne z charakterem burmistrza, a jego doradców. Oby nie posunęli się zbyt daleko, bo w sumie dobremu człowiekowi zmarnują karierę.

Prezent w numerze…

Nasz konkurs o stówę i prezent trwa już 13 tydzień, więc czas na kolejne losowanie.

Nasz trzeci prezent-niespodziankę otrzyma Joanna Żelazowska z Mińska, która odgadła, że kołem emerytów w Kałuszynie od 15 lat kieruje Jadwiga Milewska. Gratulujemy i zapraszamy do biura naszej redakcji.

A teraz czwarte pytanie za prezent i z odpowiedzią w aktualnym numerze Cs. – Ile kosztował tegoroczny festiwal Himilsbacha i kto żądał od burmistrza Jakubowskiego ujawnienia tej kwoty?

Przypominam, że odpowiedź można przysłać mailem na adres redakcja@co-slychac.pl lub podać głosowo na numer telefonu 25 758 8913 codziennie od 10 do 18. Koniecznie z imieniem, nazwiskiem, adresem i numerem telefonu nadawcy. Tylko prawidłowe odpowiedzi z pełnymi danymi mogą otrzymać kolejną nagrodę od Tygodnika i TV Co słychać?.

Przypominam też, że jedynie w listopadzie można zaprenumerować nasz tygodnik na 2013 rok.

Numer: 2012 46 Autor: WASZ REDAKTOR



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *