Tydzień z prawem (10)

Jestem 5 lat po ślubie. Mamy z mężem dwoje dzieci w wieku 5 lat i 8 miesięcy. Mój mąż ostatnio zmienił pracę na przedstawiciela handlowego znanej firmy. Na początku byłam bardzo zadowolona, bo dość dobrze zarabiał, ale ostatnio nasze stosunki się pogorszyły. Mąż często robi mi awantury i wypomina, że nie pracuję zawodowo tylko siedzę w domu. Ostatnio kupił sobie kilka drogich rzeczy m.in. zegarek. Martwię się, bo na naszym wspólnym koncie w banku pusto, a gdy poprosiłam go o pieniądze na życie, powiedział mi żebym sobie radziła sama. Wczoraj pożyczyłam pieniądze od moich rodziców. Nie mogą mi jednak ciągle pomagać. Co mogę zrobić w tej sytuacji?

Wyższa stopa

Oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli. Zadośćuczynienie temu obowiązkowi może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym. Powyższe wynika z art. 27 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.

Pamiętać także trzeba, że obowiązuje zasada równej stopy życiowej w odniesieniu do małżonków. Małżonek lepiej zarabiający nie może więc żyć na wyższej stopie, czyli jeździć dużo droższym samochodem, jadać osobno w droższych restauracjach, korzystać z droższych wczasów itd. Zasady tej nie można jednak ujmować zbyt dosłownie, a uwzględnić trzeba w szczególności charakter pracy zawodowej i małżonek wykonujący zawód wymagający licznych wyjazdów, spotkań poza miejscem pracy lub utrzymywania kosztownego biura będzie miał jednak istotnie wyższe wydatki niż małżonek wykonujący pracę niewymagającą takich nakładów. Zasada równej stopy życiowej nie obejmuje więc zachowań związanych bezpośrednio z działalnością zawodową.

Dzieci wychowujące się w danej rodzinie także powinny żyć w zasadzie na równej stopie, ale z uwagi na ich odmienny poziom potrzeb chodzi tutaj o odpowiednio równą stopę. Niemniej stopa życiowa dzieci powinna być porównywalna z poziomem życia rodziców; nie mogą oni więc utrzymywać dziecka tylko na poziomie zaspokajania jego elementarnych potrzeb, a sami utrzymywać się na znacznie wyższej stopie.

Opisana sytuacja jest niedopuszczalna, bo nie może być tak, że zostaje pani z dziećmi bez środków do życia.

Małżonkowie mają obowiązek współdziałania w trakcie trwania małżeństwa. Celem współdziałania jest zapewnienie bytu rodzinie, której źródłem jest małżeństwo. Niespełnianie lub nienależyte spełnianie powyższego obowiązku daje podstawę do wystąpienia przez jednego z małżonków do sądu z wnioskiem o zasądzenie świadczenia w celu zaspokojenia potrzeb rodziny.

Są na to dwa sposoby. Zgodnie z przepisem realizacja obowiązku może polegać na osobistych staraniach o wychowanie dzieci lub pracy we wspólnym gospodarstwie domowym. Powyższe sposoby mogą wyczerpywać obowiązek zaspokajania potrzeb rodziny, co ma miejsce wówczas, gdy np. niepracująca żona zajmuje się wychowaniem dzieci i prowadzeniem domu bądź też wypełniać w części powyższy obowiązek. Biorąc pod uwagę wiek dzieci, nie trzeba się obawiać, że sąd dojdzie do wniosku, iż pani nie przyczynia się do zaspokajania potrzeb rodzinny.

Numer: 8 (855) 2014 Autor: adwokat Agnieszka Malczyk



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *