Wzięli i opisali

W nawiązaniu do artykułu „Sole Solonka” powiem tak – mężczyzna ten myśli głową, ale nie tą, którą ma na głowie. Radny Gruba podaje przykład dobrej roboty także w innych gminach i wymienia ostatnią inwestycję, czyli połączenie Targówki z Barczącą. Ja osobiście pochwalę radnego Zbigniewa Grzesiaka za stwierdzenie, że tylko 10 procent doprowadzono do porządku – to jest święta prawda.

(Nie)porządki Solonka

Zapraszam pana redaktora do miejscowości Turek, gm. Jakubów jak kozaczą nasi samorządowcy ze swoimi „trupami”. Wyśmienite rowy, wjazdy z XIX wieku. To sukces dyrektora Solonka; przysłał trzech cwaniaków ze swego środowiska; 19 lipca 2013 r. o godz. 9.00 obejrzeli teren, pozaglądali, że woda odpływa w pola. Stwierdzili, że to problem gminy, gmina – że problem powiatu. – Pani pisze i nie wie co pisze do nas. Przecież to ludzie sołtysa pozasypywali oddrożnienia ujścia wody którędy miała odpływ dotychczas – mówili. Czy Solonek był zadowolony z reakcji swoich popaprańców? Wypili kawę ze starostą, z dyrektorem i szafa nadal gra. To być może był atak na mnie za złożoną skargę do ZDP tylko z tym, że do dziś odpowiedzi nie dostałam od lipca.

Pisaliście, że: skromny dyrektor Solonek i jego ludzie siedzą w fatalnych warunkach socjalnych. Z.D.P. ma tak złe warunki pracy, że dyrektor nie ma gdzie posadzić gości. Goście… to wypiją i na stojący, a interesanci to – przypomnę byłego prezydenta RP – „spieprzaj dziadu”. Zachowanie oligarchów z 19 lipca świadczy o tym, nie zasługują w ogóle, że pracują.

Gdy szła robota przy chodniku, aż trzy ekipy pracowały. Krążyły wiadomości od nich, że takiej wsi i takich ludzi to nie spotykali, liczyli na kawę, dolewki. Te brudy powiatowo gminne sprawiły, że my obywatele Turku gm. Jakubów zostaliśmy ofiarami, których nie chce słyszeć demokratyczne państwo. Krzywda i upodlenie reprezentują się rodziną, a później – na naród.

Czy urząd państwowo-gminny wraz z dyrektorem A. Solonkiem jest szczery czy wyborcom wyprano mózgi, jak i naszym mieszkańcom?

Zagranie było dobre, ale nie dla nas od 2009 r. do obecnego roku. Dyrektor ma szacunek ogromny za współpracę w inwestycji wykonanie roboty w dwukilometrowej drodze powiatowej. Woła to o pomstę do nieba, jego pracowitość to układy, układziki. Dyrektor Solonek w 2009 r. zrobił prezent sołtysowi i biznesmenowi naszej wsi i pozostawił ich bez kontroli, to jest „Państwo w Państwie”. Nasza władza jest opętana złem i przerażająco sprytna. Nie zachowuje się przed niczym, by osiągnąć cel – przed kłamstwem, oszustwem, zdradą, zepsuciem czarną magią.

W naszej miejscowości jest jeszcze równiej jak w Barczący. Szanowny Panie redaktorze – zapraszamy. Proszę o przyjazd przed opadami śniegu. Język może kłamać, ale oczy nie kłamią.

Przypomnę reportaż w nr 39 Co słychać? „Tandeta i bajer” z 18 sierpnia 2009 r. Czy coś się zmieniło? Nic.

Numer: 49 (844) 2013 Autor:



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *