Wzięli i napisali

Ocieplenie przyniosło ze sobą wysyp grzybów. Szczególnie późnojesiennych gąsek i gołąbków, ale i tych szlachetniejszych. Prawdziwie zdrowego borowika znaleźli w pobliskim Gliniaku dwaj mińszczanie – Jan i Rafał Okrzejscy. 

Prawdziwy borowik

Rósł niewidoczny w trawie i dopiero, gdy miał prawie 20 cm wysokości, 84 dag ciężaru i 23 cm średnicy kapelusza ujawnił się grzybiarzom.
Czekamy na kolejne okazy natury – niekoniecznie kapeluszowe.

Numer: Autor: (jaz)



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *