W Celestynowie

Mieszkaniec Pogorzeli Warszawskiej usiłował zabić kierowniczkę Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Celestynowie, zadając jej cios nożem. Szaleniec został obezwładniony przez urzędników i zatrzymany przez policję

Nożem w urzędniczkę

Do zdarzenia doszło w czwartek, 11 października, z samego rana. Tuż po otwarciu urzędu gminy w Celestynowie do budynku wszedł 33-letni Mariusz M. z Pogorzeli Warszawskiej, który od kilku lat był podopiecznym Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Mężczyzna od razu skierował się do pokoju kierowniczki GOPS, Barbary Markowskiej. Po wejściu do pokoju mężczyzna wyjął nóż i zaatakował kobietę. Ta jednak zdołała wyrwać mu narzędzie. Napastnik zaczął ją więc bić gołymi rękami. Z pomocą zaatakowanej przyszła jedna z pracownic GOPS-u, a także urzędnicy z referatu inwestycji, którzy pomogli obezwładnić 33-latka. Powiadomiono policję, a dzięki temu, że mieści się ona w tym samym budynku co urząd, interwencja była natychmiastowa. Z lokalnego posterunku napastnik został przewieziony do otwockiego aresztu. Ranna i pobita kierowniczka GOPS trafiła do szpitala powiatowego w Otwocku. Jej życiu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo. W piątek, w szpitalu odwiedził ją psycholog.

Dalsze wydarzenia tego dnia okazały się bardziej dramatyczne niż można się było spodziewać. Przez kilka godzin policjanci przesłuchiwali świadków zdarzenia w urzędzie gminy. W końcu podjęto decyzję o zatrzymaniu mężczyzny. Należało zatem powiadomić o tym rodzinę Mariusza M. Do miejsca jego zamieszkania w Pogorzeli Warszawskiej udał się patrol policji, jednak mundurowi zastali zamkniętą posesję. Dochodziła godz. 15.00, gdy udało im się wejść. W domu nie było nikogo, a w drewnianym budynku gospodarczym znaleziono zwłoki brata mężczyzny oraz ich matki. Nie ulegało wątpliwości, że doszło do zabójstwa. Ze względu na wagę i zawiłość tej sprawy, śledztwo prowadzić będzie Prokuratura Okręgowa Warszawa Praga. 

W trzy lata od krwawych wydarzeń do jakich doszło w Celestynowie znów kolejna rodzinna tragedia. Prawdopodobnie za zabójstwem matki i brata stoi Mariusz M. O dużym szczęściu może mówić kierowniczka celestynowskiego GOPS, która cudem uniknęła śmierci. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że mieszkaniec Pogorzeli miał problemy ze zdrowiem psychicznym. Czy jednak u podstaw tej tragedii leży tylko choroba psychiczna, czy może inne powody? Miejmy nadzieję, że odpowiedź na te i inne pytania znajdzie Prokuratura Okręgowa Warszawa Praga. 

Numer: 2012 42 Autor: (jag)



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *