Wzięli i napisali...

Panie redaktorze… znowu mamy tragiczny wypadek na budowie linii 2x400 kV. Zginął młody człowiek podwieszający druty. Został śmiertelnie porażony prądem z funkcjonującej w pobliżu linii średnich napięć. Do wypadku doszło 1 października na jednej z działek nie udostępnionej inwestorowi pod budowę i nie przejętych w postępowaniu egzekucyjnym w miejscowości Waliska gmina Latowicz. Obecność tego młodego człowieka na miejscu zdarzenia była  całkowicie bezprawna…

Zło zabija

Wypadek jest skutkiem skandalicznych warunków pracy panujących na budowie inwestycji Polskich Sieci Elektroenergetycznych S.A. pn. Budowa linii  400 kV wraz ze zmianą układu sieci NN pomiędzy aglomeracją warszawską a Siedlcami. Chłopaka nikt nie nadzorował. Został znaleziony dopiero po jakimś czasie od zdarzenia.
Podczas prac budowlanych prowadzonych w pobliżu istniejących czynnych linii elektrycznych powinno dojść do czasowego wyłączenia prądu. Jednak tak się  nie dzieje, ponieważ generuje to wysokie, według inwestora, koszty budowy. Wobec powyższego, prace prowadzone są nad czynnymi liniami elektroenergetycznymi. Jest to tzw. cięcie kosztów. Dowiedzieliśmy się, że na tej budowie to standard.
Jest to już kolejny wypadek śmiertelny na prowadzonej budowie. W styczniu na tej samej budowie w gminie Cegłów zginął 20 latek pilnujący terenu budowy.

Ta kontrowersyjna budowa od samego początku budzi sprzeciw publiczny. Inwestycja została bezprawnie dopisana do tzw. specustawy przesyłowej w  lutym 2017 roku, co jest niezgodne zarówno prawem wspólnotowym, jak i krajowym. Do dnia dzisiejszego nie została wydana ostateczna decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach dla prowadzonej inwestycji. W Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju od roku prowadzone jest postępowanie o stwierdzenie  nieważności decyzji lokalizacyjnej, a inwestor bez przeszkód w oparciu o przedwcześnie wydane pozwolenie na budowę od 5 września 2018 roku, nieprzerwanie prowadzi prace budowlane związane z realizacją inwestycji.

Obecnie nastąpiło nasilenie działań. Inwestor bardzo się śpieszy. Zaniechał nawet przeprowadzania postępowania egzekucyjnego mającego na celu udostępnienie działek drogą administracyjną, tylko na siłę wchodzi na działki zaskoczonych właścicieli nieruchomości. Właśnie z takim przypadkiem mieliśmy do czynienia podczas tragicznego zdarzenia.



Ewa Nurzyńska

Numer: 41 (1149) 2019 Autor:



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *