Z powiatu do parlamentu…

Ma 59 lat… od urodzenia mieszka w Mińsku… absolwent Kopernika wi Budowlanki… pedagog i wychowawca. To tylko garść pierwszych i ogólnych informacji o Mirosławie Krusiewiczu, którego przed laty nazwaliśmy kochankiem celuloidowej piłeczki. Przez 20 lat zmieniło się wiele, ale Krusiewicz pozostał taki sam. Wciąż rzetelny w działaniu, choć jako urzędnik samorządowy wyższego szczebla ma więcej możliwości…

Liczą na Krusiewicza

Początki odrodzonej samorządności służyły ludziom aktywnym w działaniu. Krusiewicz już jako dyrektor mińskiej Piątki nie stronił od społecznej  działalności. Na tyle, że po latach może o sobie powiedzieć – zasłużony działacz kultury fizycznej. To nie tylko Szkolny Związek Sportowy, ale też MKS Mazovia i TKKF Albatros.
Wspominamy pierwsze imprezy tenisa stołowego, a przecież grał także w tenisa ziemnego i badmintona, uzyskując wielokrotnie tytuł mistrza trzech rakietek.
Teraz, jako dyrektor od oświaty i sportu – jak go w skrócie tytułują – wspiera i pomaga organizacjom pozarządowym całego województwa  mazowieckiego. Nie stroni od organizacji imprez, czego dowodem jest ostatnio Senioriada w Mrozach. Nie ukrywa, że dzięki pracy w Urzędzie Marszałkowskim na stanowisku Dyrektora Departamentu Edukacji i Sportu przyczynił się w znacznym stopniu do poprawy bazy sportowej w województwie mazowieckim. To już nie te czasy, że każdy organizował sobie bazę treningową, na jaką go było stać. Dzisiaj już młodzi nie mogą się tłumaczyć, że nie mają gdzie ćwiczyć. Rzecz w tym, żeby ich wyniki sięgały poziomu bazy sportowej.

Po ostatnich wyborach samorządowych wrócił do rady powiatu na funkcję jej przewodniczącego. I znowu nie sposób zapomnieć jego kluczowych inicjatyw wielu powiatowych wydarzeń jak Igrzyska Samorządowców, Powiatowa Laura czy Forum Sportu. Z takiej pozycji postanowił się ubiegać o mandat senatora RP. Rozumie, że nie będzie łatwo, ale przecież – jak twierdził św. Augustyn – dopóki walczy, jest zwycięzcą. Gdyby tak się stało, byłaby to największa wyborcza niespodzianka w kraju.

A tak ogólnie trudno mu nie przyznać, że jest merytoryczny, konsekwentny i skuteczny w działaniu. Szanuje poglądy innych i dotrzymuje zobowiązań. Żona Teresa – emerytowana polonistka CKU, dwoje dorosłych dzieci i wnuczek zapewne też mogą to potwierdzić… Liczy, że zyska uznanie wyborców i to nie tylko z mińskiego powiatu.

Numer: 40 (1148) 2019 Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *