Powiat dowozowy

Za czasów ludowych PKSów wejście do autobusu bez tłoku było nieomal cudem. Czasy się jednak zmieniły, a źli ludzie oddali dobro narodowe obcemu kapitałowi, który skomasował albo zmarnował dowozowy dorobek. Miński PKS pod rządami izraelskiej spółki dotknęła zmora upadku. Ludzie stracili  ostatnie okna na świat. Teraz rząd próbuje to wszystko odbudować. Czy jednak da radę…

Racje komunikacji

W powiecie mińskim przymiarki do stworzenia komunikacji powiatowej rozpoczęły się na długo przed ogłoszeniem rządowego programu. Autobusy na ośmiu trasach miałyby obsługiwać sąsiadujące ze sobą miejscowości przez osiem lat – od 1 stycznia 2020 roku do 31 grudnia 2027 roku. Już rozpisano przetarg na zorganizowanie i obsługę ośmiu linii na prawie 1,2 mln wozokilometrów /WK/ rocznie. Powiat szacuje, że wartość zamówienia wyniesie 66,5 mln zł, czyli ponad 6 zł za WK. Ile z tego zwróci mu budżet państwa? Na początku nie więcej niż złotówkę, a potem nawet mniej…

Jednak komunikacja publiczna to obowiązek samorządu, więc każda z ośmiu linii będzie miała trasę długości ok. 20-30 km. Jedynka będzie kursować na trasie 29,6 km: Kałuszyn – Mrozy – Wola Rafałowska – Guzew – Trojanów – Jeruzal – Wężyczyn – Latowicz. Dwójka kursować będzie na trasie 18,2 km: Mińsk – Janów – Jędrzejów Nowy – Kałuszyn. Trójka pokona 27,4 km: Mińsk – Pogorzel – Siennica – Wielgolas – Latowicz. Czwórka pokona 17,3  km: Mińsk – Targówka – Cegłów – Mrozy. Piątka będzie miała trasę długości 22,9 km: Mińsk – Stara Niedziałka – Jakubów – Mlęcin – Dobre. Szóstka pokona 15,5 km: Mińsk – Wólka Mińska – Arynów – Brzóze – Ładzyń – Stanisławów. Siódemka pokona najdłuższą trasę 32,6 km: Dobre – Poręby Nowe – Stanisławów – Pustelnik – Zagórze – Okuniew – Sulejówek. Zaś ósemka 31,5 km: Mińsk – Stojadła – Arynów – Żuków – Cyganka – Dębe  Wielkie – Desno – Halinów – Sulejówek. Do ich obsługi trzeba będzie co najmniej 27 autobusów.

Władze powiatu chcą powierzyć operatorowi obowiązek emitowania biletów i ustalania ich cen. Środki z ich sprzedaży będą stanowiły przychód  operatora. Zamawiający zaznacza jednak, że ceny nie mogą być wyższe od określonych cen maksymalnych zawartych w uchwale Rady Powiatu. Operator będzie miał prawo do wprowadzania modyfikacji oferty przewozowej. Odbędzie się to na ryzyko gospodarcze operatora, który oprócz wpływów ze sprzedaży biletów otrzyma od zamawiającego dopłatę do każdego przejechanego wozokilometra rekompensaty.

Problemy z komunikacją publiczną mają również gminy. Oprócz Mińska, gdzie funkcjonuje komunikacja miejska, oraz Sulejówka i Halinowa połączonych autobusami i koleją dojazdową z Warszawą.
Właśnie dla chcących ją stworzyć i skorzystać z rządowego wsparcia na konwent wójtów i burmistrzów zaproszono Jędrzeja Klatkę, specjalistę od prawa transportowego. Nie dość, że wytłumaczył zawiłości zapisów umowy dotacyjnej, to także podpowiadał racjonalne rozwiązania.
Nie są one łatwe, bo program dotyczy konkurencji regulowanej, a więc sprzecznej z gospodarką wolnorynkową. Poza tym sama wielkość pomocy – tylko 0.80 zł za wozokilometr – i związane z nią kontrole mogą odstręczać od zawierania umów. A to oznacza, że znowu gminy będą zdane na własne siły, a mieszkańcy na ograniczone do minimum połączenia lub łaskę sąsiadów z samochodem…

Numer: 38 (1146) 2019 Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *