Ligi piłkarskie 2019/2020

Po obiecującym początku ligowych rozgrywek kibice znaleźli wreszcie powody do narzekań. Jedynie sympatycy Tygrysa Huta Mińska mogą zacierać ręce z zadowolenia, bo ich piłkarze grają jak z nut. Komplet zwycięstw mają też na koncie Świt Barcząca i Watra Mrozy, dzięki czemu wszystkie trzy drużyny na razie przodują w swoich grupach ligowych…

Trójka liderów

Po dwóch zwycięskich meczach Mazovia zaczęła gubić punkty. Najpierw zremisowała na wyjeździe z Ząbkovią Ząbki, a później przegrała u siebie z Makowianką Maków Mazowiecki. W pierwszym spotkaniu stoczyła wyrównaną walkę, w której podział punktów był jak najbardziej sprawiedliwym rezultatem. Wszystko rozegrało się w drugiej połowie. Najpierw Romanow zdobył gola bezpośrednio z rzutu wolnego, a po chwili gospodarze w ten sam sposób wyrównali. Po kilku minutach wyszli na prowadzenie, a Mazovia uratowała jeden punkt w końcówce meczu, gdy pierwszą bramkę w barwach mińskiego klubu zdobył Wocial. Boleśniejszym doświadczeniem była pierwsza od dłuższego czasu porażka na własnej murawie. Zwłaszcza że rywalem był ligowy beniaminek. Gospodarze kompletnie zmarnowali pierwszą połowę, w której nie wykorzystali żadnej z wielu nadarzających się okazji do strzelenia bramki. Później goście wykorzystali proste błędy mińszczan i w odstępie czterech minut zdobyli dwa gole. Jedyną odpowiedzią było trafienie Puciłowskiego z 86 minuty.

W okręgówce nadal bryluje Tygrys Huta Mińska. Ma na koncie cztery zwycięstwa, w tym trzy nad drużynami z powiatu mińskiego. Po ograniu Płomienia, hucianie wzięli się za Fenixa i rezerwy Mazovii. Sienniczanie ulegli na własnej murawie 0:2. Pogrążył ich Omieciuch, który w końcówkach obydwu części meczu strzelił bramki. On także bardzo szybko trafił w spotkaniu z Mazovią II, które Tygrys wygrał 4:0. Przed przerwą gola dołożył Bartoszewski, a kiedy mińszczanie grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Krzyżanowskiego, na listę strzelców wpisali się Zieliński i Grudziński.

Poniżej oczekiwań spisuje się dębski Płomień. Na razie zaliczył jeden bezbramkowy remis i trzy porażki. Miał jednak trudnych rywali, wśród których znalazł się wspomniany Tygrys, a także Hutnik i Naprzód. Dębianie z Hutnikami rozegrali wyrównany mecz, który zakończył się wynikiem 3:2, ale w Skórcu oddali pola rywalom, przegrywając 0:3.

W klasie A lideruje Watra Mrozy. Wygrała wszystkie mecze, choć nie bez trudności. W starciu z ŁDK Łosice mrozianie rozstrzygnęli wynik na swoją korzyść dopiero w ostatniej minucie. Autorem gola był Bieniek. W Kotuniu padł grad bramek, ale ostatnia należała do Watry, która zwyciężyła 5:4. Na listę strzelców wpisali się: Osiński, Kraszewski, Mrozik, Kosyl i Malka.

Tęcza Stanisławów jeszcze nie przegrała, ale ma na koncie zwycięstwo i dwa remisy. Bezbramkowe spotkanie z Rywalem Ruchna nie było emocjonujące, natomiast starcie z Kosovią Kosów Lacki dostarczyło kibicom większych przeżyć. Na stanisławowskiej murawie to goście strzelili obie bramki. Pierwsza była samobójcza, po której zaraz udało im się wyrównać. Wyniku nie zmieniła już czerwona kartka dla jednego z graczy Tęczy, więc faktem stał się remis 1:1 i podział punktów.

Trzecia ekipa z kompletem zwycięstw to Świt Barcząca. Pod wodzą Marka Kalinowskiego gracze z mińskiej gminy doznali odrodzenia. Ich pewność siebie na pewno podniosła imponująca wygrana ze Strzelcem Chodów. Mecz zakończył się wynikiem 12:1, a autorami goli byli: sześciokrotnie Mistewicz, dwukrotnie Lachowski oraz jednokrotnie Wiącek, Kuczkowski, Żołądek i Łobiński. Trudniej przyszło Świtowi zwycięstwo z Nojszewianką Dobre 2:1.

Numer: 36 (1144) 2019 Autor: (łk)



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *