DRODZY CZYTELNICY

No i mamy za swoje, czyli radykalne ochłodzenie po ekstremalnym upale. Gdy amplituda temperatur sięga ponad 20 stopni, trudno nie tylko o dobre samopoczucie. Tak jest, gdy wiecznie nic nam nie pasuje, coś zawsze przeszkadza, czegoś nam za dużo, lub za mało. Jesteśmy po prostu nieskończenie głupi, lub wredni. A może jedno i drugie, bo nie sądzę, że nie potrafimy się ubrać wedle pogody, tradycji i upodobań…

Wredni wybredni

Nie minęła do końca fala oskarżeń księży o pedofilię, a tu mamy nowe smaczki multicultury. Oni nie ustaną w szkalowaniu każdego, kto ma inne zdanie. Mało tego, opinię całkiem zdrową, a nawet pożądaną.
Oto krzyczą, że ksiądz uczy kobiety jak się ubierać, by nie narażały innych na popełnianie grzechów. To ksiądz Franciszek Głód napisał, że kobiety swoim strojem prowokują mężczyzn do grzechu. Jego zdaniem powinny wystrzegać się golizny, bo mężczyźni mają przez to niestosowne myśli.
Głód odniósł się także do kobiet, które zbyt roznegliżowane przychodzą do kościoła, a przez które inni nie mogą skupić się w tym czasie na modlitwie. O tym, że każdy, kto wchodzi do świątyni, powinien przestrzegać pewnych zasad związanych z ubiorem, wiadomo nie od dziś. Ma być skromnie i schludnie, bez nadmiernego odsłaniania ciała i epatowania golizną. A jednak, niektórzy księża próbują przenosić te zasady także poza kościelne mury, a to już niekoniecznie podoba się krytykowanym przez nich ludziom.
Ba, nie jest to jednak jedyna rada duchownego. Twierdzi on, że po pracy mężczyzna powinien odpocząć, a kobieta ma w tym czasie nie drażnić. Mężczyzna często po skończonej pracy czuje się bardzo wyczerpany. Potrzebuje pochwały, odpoczynku, nie można go zaraz angażować do następnej pracy. Trzeba cierpliwie poczekać. Żony powinny o tym wiedzieć!

Inny ksiądz, Paweł Murziński, twierdzi zaś, że kobieta w spodniach jest nie do przyjęcia. Ksiądz odwołał się do cytatów z Biblii, mówiąc, że kobietom nie uchodzi zakładać spodni, bo jest to obrzydliwością w oczach Pana. Ale również krótka spódnica znalazła się na cenzurowanym, bo może prowadzić mężczyznę do myśli o cudzołóstwie. O tym Kościół w ogóle nie mówi, bo to jest trudne, można się narazić. Wypieramy więc z siebie bunt, tłumacząc się światem, który narzucił taką modę, a my za nią poszliśmy i tak żyjemy.
Czy jest w tym coś złego? Jest, bo Księga Powtórzonego Prawa mówi – niech mężczyzna nie ubiera się w strój kobiety, a kobieta nie ubiera się w strój mężczyzny, bo jest to obrzydliwością w oczach Pana. To jest tak naprawdę kryzys kobiecości, a nie równouprawnienie, czy emancypacja –  twierdzi kapłan.

Dla internautów słowa księdza są doskonałym materiałem do żartów. Jednak on naprawdę cytuje Biblię. Tam na serio jest to napisane i ksiądz niczego nie zmyśla specjalnie na swoje potrzeby.
Jest jednak pytanie, dlaczego akurat o wstrzemięźliwości obyczajowej kobiet, a nie życiu w ubóstwie bożych sług.
Bo jest wybiórczo wredny, jak większość z nas? Zapewne, ale kto mu zakaże cytować Biblię i zadawać pytania.
Nawet Bóg tego nie zrobi, bo przecież obdarował nas wolną wolą.

Bądźmy więc nawet wredni, ale nie narzucajmy swojej woli innym. Niech się nauczą sami wybierać i ubierać niekoniecznie wedle mody…

Numer: 28/29 (1136/1137) 2019 Autor: Wasz Redaktor



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *