Mińska gmina policyjna

Rozległa mińska gmina ma tylko dwóch rewirowych policjantów. Wcale to nie znaczy, że jest niebezpieczna. Choć do najdalszych wsi jest kilka kilometrów, w sprawach pilnych radiowóz  dojeżdża tam w 7 minut i 27 sekund. To dwie minuty szybciej niż przewidują normy. Jakby tego było mało, jeden z nieoznakowanych pojazdów penetruje tylko podmińskie drogi. Jak to  się ma do mapy bezpieczeństwa, która aż się roi od punktów zagrożeń…

Bezpieka nie czeka

Sytuację przestępczości pod Mińskiem ujawnił zastępca komendanta KPP Sebastian Ciastoń. Niestety, w 2018 roku odnotowali nieznaczny jej wzrost – z 248 do 265, z czego 180 z nich to wrażliwe społecznie przestępstwa kryminalne jak uszczerbek na zdrowiu, kradzież cudzej rzeczy, bójka, pobicie, przestępstwa rozbójnicze, kradzieże z włamaniem i uszkodzenie rzeczy. Policjanci pochwalili się wykryciem 180 przestępstw, mając najwięcej problemów z uszkodzeniem rzeczy, a szczególnie pojazdów na parkingach.
Każda służba ma określony czas reakcji. Dla policji jest to 9 minut i 54 sekundy, jeżeli chodzi o zagrożenia pilne dotyczące zagrożenia życia, utraty mienia, czy możliwości zatrzymania sprawcy na gorącym uczynku. Komenda w Mińsku osiąga ten czas w 7 minut i 27 sekund, co jest naprawdę dobrym wynikiem. Mierzalnym efektem takich reakcji są patrole, które doprowadziły do zatrzymania 370 sprawców na gorącym uczynku. Przy okazji wylegitymowali 11 561 osób, nałożyli 1 393 mandaty karne i pouczyli 1 050 osób.
Dzielnicowi Mariusz Kondraciuk i Rafał Bieńko na bieżąco współpracują z patrolami i mieszkańcami. To oni na terenie gminy zatrzymali 16 sprawców przestępstw, ujawnili 11 osób poszukiwanych, 1 osobę doprowadzili do zakładu karnego, 2 osoby do jednostki policji do wytrzeźwienia, wylegitymowali 981 osób, nałożyli 91 mandatów karnych, zorganizowali 85 spotkań ze społeczeństwem.
Na co policjanci są wrażliwi? Na trzeźwość i prędkość. To prowadzi do tego, że mieli tylko 9 wypadków śmiertelnych, zaś w 2017 roku aż 21. Zaowocowały spotkania i akcje  profilaktyczne dla pieszych i rowerzystów. Uświadamianie pokazuje, że można zadbać o kamizelkę, a z nią jest bezpieczniej. Mieli ostatnio dużo przypadków, gdzie zapobiegli naprawdę dużym tragediom.

Radni i sołtysi są w gruncie rzeczy zadowoleni z poczucia bezpieczeństwa. Nie znaczy to jednak, że nie są krytyczni. Pytali więc, dlaczego pojazdowi z wideorejestratorem zabrakło bloczków z mandatami w kontekście dróg pozbawionych progów zwalniających.
Wciąż aktywny Edward Szopa wątpił zaś w autorytet policji, kiedy jej funkcjonariusze masowo szli na lewe zwolnienia lekarskie.
– Wielu z nas nie ma kwalifikacji, aby podważyć zwolnienie lekarskie. Jest to sprawa lekarska i oczywista. Żadna interwencja nie została niezrealizowana, a ostatnie rankingi pokazują, że policja wciąż cieszy się zaufaniem społecznym – ripostował Ciastoń.
A my zapytaliśmy, jak się czuje mapa zagrożeń i czy w ogóle policja z niej korzysta. Na tej mapie są dwa punkty krytyczne w gminie odnośnie prędkości jazdy samochodami. W Starej Niedziałce i Hucie Mińskiej jest tyle tych znaków, że trudno je policzyć. – Jak to się ma do kilku cichociemnych wozów jeżdżących po powiecie.
– Oczywiście, korzystamy z mapy zagrożeń, ponieważ jest to bardzo pomocne narzędzie. Patrole drogowe korzystają z tej mapy, podczas odpraw są dyslokowane w zależności od tego, co jest pokazane. Zdarzają się też zdarzenia niepotwierdzone i my też je znamy – odpowiadał komendant. I dziękował za każdy objaw współpracy z policją, na którą ustawicznie liczy.

Numer: 21 (1129) 2019 Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *