Powiat festynowo-poznawczy

Każdy orze, jak może… Gdy przed kilku laty znany przez wielu Janów zmienił nazwę i prawie całkowicie się przebranżowił, zamieniając orkę na mniej przyziemne kierunki, wydawało się,  że z hukiem upadnie. Jednak klimat miejski wyraźnie mu służy i już na pewno wiadomo, że dotrwa do 70. rocznicy powstania, a wraz z nim nowego patrona. On także podróżując po  kraju podziwiał polskie kwiaty i próbował swojskich smaków…

Kwiaty smaków

Zapowiadana pogoda na niedzielę 19 maja nie wróżyła niczego dobrego. A jednak była wręcz idealna do podziwiania i kupowania.
Na parkingu rozłożyły się przede wszystkim firmy związane z architekturą krajobrazu i gastronomią. Kto nie miał zamiaru wydawać pieniędzy, mógł uczestniczyć w warsztatach kulinarnych, które poprowadził mistrz cukiernictwa Michał Iwaniuk. Wielu skusiło się na oglądanie występu Zespołu Pieśni i Tańca Dąbrówka, a po nim pokazu tresury psów.
Gdy już emocje trochę opadły, zaprosiliśmy przed kamerę i w tle szkoły jej dyrektora Rafała Skrzeczyńskiego. Odpowiedział na każde pytanie, a szczególnie na podejrzenie, że to już ostatnie święto kwiatów i smaków.
Tę decyzję podejmie się poprzez rozmowy z nauczycielami, bo to jest ich przedsięwzięcie. Pomysł na takie święto był jeszcze, jak ZSA znajdował się w Janowie, który po przeniesieniu szkoły do Mińska jest kontynuowany.
Trzeba przemyśleć, bo od 1 września ZSA zmieni swoją nazwę na Zespół Szkół Turystyczno- Gastronomicznych im. Zygmunta Glogera. Możliwe, że w tym kierunku będzieorganizowane święto, bo Gloger interesował się tradycją i etnografią. Grunt, by utrzymać rodzinną atmosferę, a ona zależy od uczniów i nauczycieli.
Po wszystkich perturbacjach związanych z przenosinami, ZST-G stanie się jedyną szkoła w naszym regionie, która kształci w kierunkach gastronomicznych i hotelarskich oraz w  architekturze obrazu. Jest zadowolony z naboru elektronicznego. Szkoła pracuje na swoją renomę i na to, żeby mieć sukces.

Na razie przebojem festynu okazała się czekolada Michała Iwaniuka – uczestnika World Chocolate Masters, czyli mistrzostw świata w Paryżu. Mistrz czekolady rzeźbił elementy w czekoladzie, trenował w Akademii Czekolady w Łodzi. Głównym tematem przewodnim mistrzostw było futuro polis, czyli miasto przyszłości. Pierwszym elementem była rzeźba – w przypadku Michała Iwaniuka była to kobieta- -hybryda, przypominająca w konstrukcji drzewo. Do tego było ciastko na wynos, drugiego dnia pralina i wiele innych elementów.
Michał pochodzi z Lubina – kiedyś miał zostać górnikiem, ale ojciec odradził mu, bo to zbyt ciężka praca. Na dzisiejszym święcie czekolada miała taki popyt, że dla wszystkich jej nie wystarczyło. Szkoda, bo jest idealna na depresję, jest wręcz lekiem. Iwaniuk dziennie spożywa około 100 g czekolady, a najbardziej lubi gorzką – dzięki temu nie musi słodzić napojów czy przyjmować magnezu w formie tabletek. Jedzmy więc czekoladę dużymi porcjami, a będziemy szczęśliwi.

Numer: 21 (1129) 2019 Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *