Dyplom plastyków 2019

Mimo strajku doszło do otwarcia wystawy dyplomowej plastyków. Właściwie plastyczek, bo wśród 16 tegorocznych absolwentów nie ma ani jednego ucznia. Tak więc w piątek, 12 kwietnia w sali wystawowej Zespołu Szkół Ekonomicznych dominowała płeć piękna. Nie tylko w realu, ale i na ścianach…

Dominy feminy

Gdy kolejny rocznik młodych artystów opuszcza mury Liceum Plastycznego w Ekonomie mamy wielkie święto. Nie tylko dlatego, że szkoła wzbogaca się o kolejne dzieła służące jej wystrojowi i akcjom charytatywnym. Właśnie plastyczki zasłużyły na uznanie za promowanie schroniska w Celestynowie. Przypomniała o tym dyrektor Elżbieta Wieczorek, zachęcając władze powiatu, rodziców i media do łaskawej oceny ich prac. Zarówno tych artystycznych, pokazanych w galerii, jak i tematycznych. Są one bezpośrednio powiązane z kierunkami kształcenia, czyli projektowania graficznego i aranżacji wnętrz. Techniki graficzne pokazało siedem dyplomantek. I tak Karolina Gałązka ujawniła zlot Słowian na górze Peruna, Katarzyna Gałązka – święto konia, Agnieszka Grich – wystawę Nieśmiertelni, Aleksandra Grudkowska – linię piękna, Katarzyna Hasiuk – siedem grzechów głównych, Sandra Olędzka – oczy zwierciadłem duszy, a Marta Witkowska – kampanię reklamującą żółtą wstążkę u psów zakładaną groźnym czworonogom. Przestrzeń zaaranżowało dziewięć uczennic. Były to zazwyczaj wnętrza lokali użytkowych. I tak Zuzanna Aleksiejuk i Aleksandra Kroner pokazały wnętrza kawiarni, Wiktoria Czerwińska – rozkład pubu, Julia Krzyżanowska – pomieszczenia loftu (mieszkania urządzonego w dawnej fabryce), Martyna Krzyżanowska i Dominika Raciborska – aranżacje restauracji, Weronika Michalak – kocią piwnicę, Weronika Olszyna – kawiarnię gotycką, a Katarzyna Skalska – aranżację wnętrza kawalerki. Z takimi zdolnościami na pewno znajdą pracę w biurach projektowych, a być może zostaną w przyszłości architektami. Pokazały również swoje talenty malarsko-rzeźbiarskie. Wszystkie pod czujnym okiem wychowawczyni Magdaleny Idyckiej, uczącej podstawy fotografii i filmu, która jednak nie oprowadziła gości po galerii. Nie była też skłonna porozmawiać o swoich wychowankach przed kamerą, zdobywając się tylko na ogólną ocenę prac. Są najlepsze z setek przygotowanych, więc do podziwiania. Wernisaż ubogaciły też kobiety, czyli nauczycielki muzyki i ich uczennice z MSzA. Zagrały muzykę poważną, ale nie pozbawioną maestrii i wdzięku. Dyrektor Wieczorek zapewnia, że chude i sfeminizowane klasy plastyczne to już historia. Nadchodzą tłuste lata, a obecny nabór z gimnazjalistów i absolwentów podstawówek wcale nie będzie pierwszy i ostatni.

Numer: 16/17 (1124/1125) 2019 Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *