Drodzy Czytelnicy...

Kto prawdę mówi, ten niepokój wszczyna – filozofował Cyprian Kamil Norwid. Tak było, jest i będzie. Nawet więcej, bo prawda rodzi wrogów, którzy zrobią wszystko, by rzetelnego piewcę pognębić, a nawet zniszczyć. A jednak nie brakuje ludzi odważnych, nie brakuje głosicieli dobrej nowiny potrafiących po polsku i bez obrażających wulgaryzmów dać świadectwo prawdzie...

Odwaga pomaga

Mam o proteście nauczycieli jednoznaczną opinię – wstyd. Wstydliwe jest strajkowanie, choć sam uczyłem i doskonale wiem, że w swej masie nie wszyscy nauczyciele nie są tacy egoistyczni. Są nawet tacy, którzy nie pracują, a realizują swoje młodzieńcze pasje. Nie pracują, a bawią się z uczniami w dydaktyczne podchody. Niech więc nie mówią o godności czy autorytecie, bo porzucenie wychowanków dla pieniędzy nie jest ani godne, ani honorowe.

Podobnie myśli wielu i to nie tylko byłych nauczycieli, którzy nie szli uczyć dla pieniędzy. Ot na przykład historyczka dowodzi, że przez dwadzieścia lat dobrze poznała to środowisko i nie ma wątpliwości, że nauczyciele są grupą zawodową najbardziej ulegającą wpływom służb postkomunistycznych i środowiskom antypolskim.

Szydzi, że byli wręcz gnębieni za rządów PO – żadnych podwyżek, dwie godziny w tygodniu pracy za darmo, brak pieniędzy na koła zainteresowań, ogromna ilość dokumentów do wypełnienia o każdym uczniu, konieczność pracy w czasie ferii, likwidacja szkół i nauczycielskich etatów – ale nawet nie myśleli o protestach.

– Dziś, kiedy rząd wychodzi wam naprzeciw, kiedy korzystacie choćby 500+, stawiacie egoistyczne żądanie i egoistycznie chcecie je egzekwować. Dla was nie liczy się dobro ucznia, dobro państwa, dobro polskiej oświaty. Nawet wasz własny interes nie ma znaczenia, bo bezmyślnie pozwalacie sobą manipulować, bo jesteście bezideowi, nie wyznajecie żadnych wartości, nie macie moralnego kręgosłupa. Zawsze, bezrefleksyjnie ulegaliście wszelkim dydaktycznym nowinkom, wszelkiej lewicowej i liberalnej ideologii, byleby od siebie niczego nie wymagać i żeby od was niewiele wymagali. To wy doprowadziliście do tego, że absolwenci polskich szkół nie mają elementarnej wiedzy ogólnej, że nie potrafią poprawnie pisać pod względem gramatycznym, ortograficznym i stylistycznym. Macie pracę przyjemną, dającą dużo satysfakcji, ale też dużo odpoczynku i czasu wolnego. Inni, ciężko pracujący ludzie mogą wam tylko pozazdrościć. Ja już zgłosiłam swój akces do komisji egzaminacyjnej i wiem, że takich osób jest wiele – dowodzi rzeczowo nauczycielka.

Tyle i aż tyle? No może tylko jeszcze opinia mińskiej radnej Moniki Skrzyńskiej, która słuchając komentarzy rodziców uważa, że nauczyciele już ten strajk przegrali. Nawet jeśli wywalczą wysokie podwyżki, stracili sympatię, a może i szacunek bardzo wielu rodziców. A przede wszystkim uczniów, którzy im nie podarują nadrabiania lekcji w czasie wakacji. A taki scenariusz nie jest wykluczony...

Numer: 15 (1123) 2019 Autor: Wasz Redaktor



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *