Dębe rocznicowe

Tym razem w Dębem Wielkim świętowano bez inscenizacji bitwy z czasów powstania listopadowego. W czasie trzydniowych obchodów nie brakowało jednak barwnych postaci z epoki, jak również zupełnie współczesnych żołnierzy oraz aspirujących do tego miana, którzy zachęcali do zainteresowania się dębskim liceum mundurowym...

Mody listopadowe

Sobotnia część obchodów przebiegła w swobodnej, historyczno-rozrywkowej atmosferze. Ponad setka rowerzystów ruszyła na wycieczkę śladami powstania listopadowego w dębskiej gminie. Byli więc w Rysiu i Cygance, gdzie walki toczyły się w lutym 1831 r. oraz w Olesinie, skąd wojsko polskie nacierało na Rosjan podczas bitwy pod Dębem Wielkim 31 marca 1831 r.

Wycieczka rowerowa z historią zakończyła się na dębskim placu parafialnym, gdzie przygotowano kolejne atrakcje. Jedną z nich był żołnierski obóz, gdzie można było dowiedzieć się trochę na temat tego, co działo się przed bitwą. Była więc musztra, przygotowanie ekwipunku i broni, ale także posiłek z tamtych lat. Na zainteresowanych czekała też gra terenowa, oczywiście z listopadowym zrywem w tle.

Niedziela była uroczysta. Mszę św. w kościele parafialnym kończył koncert uczniów dębskiej szkoły, po którym niejednemu z gości zakręciła się łza wzruszenia w oku. Następnie wszyscy zebrani wymaszerowali przed świątynię, w pobliże pomnika generała Franciszka Sznajdego, jednego z dowódców podczas dębskiej bitwy. To właśnie tam zebranych powitał wójt Krzysztof Kalinowski. Dębski włodarz, jak przystało na pasjonata lokalnej historii, przypomniał najważniejsze wydarzenia związane z obchodzoną rocznicą. Niewiele zostało już do dodania, więc posłom Teresie Wargockiej i Andrzejowi Melakowi oraz dowódcy Mazowieckiego Oddziału Żandarmerii Wojskowej pułkownikowi Hubertowi Iwole pozostało tylko pogratulować tak imponujących obchodów, które służą przede wszystkim zaszczepianiu ducha patriotyzmu wśród młodzieży.

Oficjalną część uroczystości kończył apel pamięci, salwa honorowa, złożenie kwiatów oraz defilada wojskowa. Ale na gości czekała jeszcze strefa militarna, czyli piknik ze sprzętem wojskowym, gadżetami czy lokalnymi specjałami.

Rocznicowe święto okazało się też doskonałą okazją do urządzenia dnia otwartego w Liceum Mundurowym PUL w Dębem Wielkim. Przy plebani i siedzibie szkoły trwał nabór chętnych, których, jak zaznaczała dyrektor Agnieszka Kaczyńska, było bardzo wielu.

Decyzję o zapisie do szkoły na pewno ułatwiły efektowne pokazy uczniów, w których wykazywali się oni nie lada sprawnością i wyszkoleniem. Różne formy sztuk walki i samoobrony, zachowanie przy wymianie ognia czy wreszcie popisy gimnastyczne to tylko niewielka część tego, co zobaczyli zebrani.

W klimat powstańczej epoki wprowadzał natomiast pokaz mody kobiecej. Przygotowała ją Sekcja Przyjaciółek ze Stowarzyszenia Regimentów i Pułków Polskich Arsenał. Inspirowane postacią Klementyny Hoffmanowej stroje może nie były najwygodniejsze, ale z pewnością efektowne.

Następna historyczna impreza w takiej skali w Dębem będzie miała miejsce we wrześniu. Wtedy, jak zapowiadają władze lokalne, będzie można obejrzeć inscenizację bitwy z 1939 r.

Numer: 14 (1122) 2019 Autor: Łukasz Kuć



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *