Gminy budżetowe – pomoc społeczna

Ostatnim już działem, jakim zajmiemy się w naszym przeglądzie budżetowym, będzie pomoc społeczna. To szeroki wachlarz działań, które wymagają ogromnych nakładów pieniężnych. Lista różnego rodzaju zasiłków i świadczeń jest na tyle długa, że dobrze zorientowani potrafią z nich złożyć całkiem przyzwoite uposażenie miesięczne...

Walne socjalne

Pomoc społeczna to tylko jeden z działów budżetowych, które dotyczą wsparcia socjalnego. W innym zawierają się wydatki na tzw. świadczenia 500+ czy 300+. To pokaźne sumy, co zresztą zostało uwidocznione w naszej tabeli. W większości są to jednak pieniądze pochodzące z dotacji państwowych, więc gmina, a konkretnie GOPS albo MOPS, tylko przekazuje je dalej – do lokalnej społeczności.

W tym roku socjalnym prymusem jest gmina Dębe Wielkie, która na cele pomocowe przeznaczyła ponad 30% swoich wydatków. Imponujące są zwłaszcza sumy przeznaczone na program Rodzina 500+, które w przeliczeniu na jednego mieszkańca są największe właśnie w dębskiej gminie. Nie bez powodu samorząd z wójtem Krzysztofem Kalinowskim na czele szczyci się swoją sytuacją demograficzną, a także dynamicznym rozwojem.

Na drugim końcu są Sulejówek i Cegłów, które nie osiągają nawet pułapu 20%. Tutaj także powodem jest świadczenie rodzinne. Warto zauważyć, że mieszkańcy gminy rządzonej przez Marcina Uchmana pobierają najmniejszą kwotę z programu 500+ ze wszystkich samorządów powiatu mińskiego, a przecież gmina Cegłów pod względem ludności wyprzedza Latowicz, Jakubów, Kałuszyn czy Dobre.

Dzieleniem wsparcia socjalnego zajmują się ośrodki pomocy społecznej. Generują one jednak bardzo różne koszty, a największe w przeliczeniu na jednego mieszkańca należy przypisać Mińskowi, w którym działalność MOPS-u kosztuje ponad 3,4 mln zł. Co ciekawe, na drugim miejscu jest Stanisławów, gdzie ośrodek pomocy otrzymuje z budżetu gminy ponad 575 tys. zł. W ludniejszej gminie Siennica suma ta jest o 100 tys. zł mniejsza.

Coraz poważniejszym wydatkiem dla samorządów lokalnych staje się utrzymanie podopiecznych domów pomocy społecznej. Jest ono finansowane z własnych środków, a kwoty – jak 268 tys. zł w przypadku Latowicza czy 294 tys. zł w Cegłowie – stanowią pokaźny ubytek w budżecie.

Na koniec zostają inwestycje. Jak się okazuje, w bieżącym roku w całym powiecie mińskim jest ich zaledwie kilka. Część z nich została już wykonana, jak budowa domu dziennej pomocy dla osób starszych w Mrozach czy żłobka w Wielgolesie. Innymi zajmuje się samorząd powiatu. Najdroższa będzie budowa domu dziecka przy ul. Bodowlanej w Mińsku, która pochłonie ponad 1,3 mln zł. Prace będą też prowadzone w DPS Jedlina w Mieni, gdzie jeden z budynków zostanie rozbudowany o szyb windy, maszynownię i palarnię. W sumie będzie to kosztować 230 tys. zł. Inne wydatki to m.in. budowa miejsca wypoczynkowego i zakup fotelu z masażem dla mieszkańców DPS w Kątach czy wykonanie klimatyzacji w siedzibie PCPR w Mińsku.

Pomocą społeczną kończymy nasz przegląd budżetowy. W następnym numerze przyjrzymy się zadłużeniu naszych samorządów, a później weźmiemy pod lupę oświadczenia majątkowe lokalnych włodarzy.

Numer: 13 (1121) 2019 Autor: Łukasz Kuć



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *