Mińskie projekty współpracy

Mamy kolejne przymiarki wiążące miasto z gminą. Oto w piątek, 15 marca, burmistrz Jakubowski oraz wójt gminy Piechoski podpisali umowę o partnerstwie na rzecz realizacji projektu miasta inteligentnych dzielnic. I nie chodzi tu o wzmacnianie mądrości ich mieszkańców, a swoisty hackaton, czyli stworzenie aplikacji wspierającej mieszkańców miasta i gminy w braniu udziału w życiu społeczno-kulturalnym. Trochę wymuszony, bo miasto musiało mieć partnera, by wyrwać unijną dotację...

Zakon na hackaton

Projekt tworzenia dobrych dzielnic podmiejskich o dobrym środowisku zamieszkania jest działaniem kompleksowym. Służy wytyczeniu nowego standardu w przekształcaniu przestrzeni miejskich średnich i małych miast w ośrodki o stabilnych strukturach lokalnych gwarantujących wysoką jakość życia ich mieszkańców. Funkcjonalne połączenie samorządów i współpraca jest bardzo istotna z uwagi na partnerstwo z najbliższym otoczeniem. Wypracowany standard będzie związany nie tylko z zaspokajaniem potrzeb natury czysto praktycznej (użyteczność, funkcjonalność przestrzeni), lecz również myśleniem strategicznym o rozwoju kultury, integracji i animacji społecznej, a więc elementach istotnych dla budowania tożsamości lokalnych niezbędnych przy tworzeniu i utrzymywaniu wysokiej jakości kapitału społecznego i zaangażowania społeczności w rozwój miasta.

Tyle teorii, która może się okazać praktyką nie do osiągnięcia. Istotną sprawą było także przyjęcie uchwały w sprawie wyrażenia zgody na podjęcie partnerskiej współpracy z mińską gminą przy realizacji projektu miasta inteligentnych dzielnic. Umowa partnerska jest niezbędna do podpisania umowy o dofinansowanie.

O wiele trudniejsze będzie przeprowadzenie analizy potrzeb społecznych, która posłuży do opracowania strategii inteligentnych dzielnic.

Nie wiadomo, ile ich będzie, bo na razie mówi się tylko, że w ramach projektu zrealizowana zostanie modelowa przestrzeń rekreacyjna w miejscu budynków socjalnych na Serbinowie, w której stworzenie zostaną zaangażowani mieszkańcy.

No i cele, które określają ogólne problemy. To rozwój konkurencyjności małych i średnich przedsiębiorstw, szczególnie w sektorze usług dla mieszkańców, wzrost zaangażowania społeczności lokalnej w rozwój przestrzenny miasta, a nawet ich udział w procesach decyzyjnych w samorządzie.

Chodzi też o pozytywne postrzeganie miasta i okolic jako przestrzeni do życia, wzrost liczby miejsc pracy w wyniku rozwoju sektora usług i poprawy jakości przestrzeni.

Oznacza to, że projekt smart districts zakłada aktywny udział mieszkańców w polepszanie infrastruktury społecznej, dzięki czemu się zintegrują. Głównie na terenie po serbinowskich barakach. Razem z miastem zagospodarują ten teren tak, że będzie on wizytówką naszego miasta na długie lata.

Będzie także wesoło, bo w ramach projektu przewidywane są pikniki sąsiedzkie połączone z konsultacjami społecznymi, warsztaty edukacyjne dla dzieci i młodzieży dotyczące inteligentnych miast. Także specjalistyczne warsztaty Charette, w których udział wezmą urbaniści, architekci oraz socjolodzy, aby opracować zalecenia do strategii wyznaczającej kierunki rozwoju dzielnicy oraz warsztaty dla mieszkańców i ekspertów, po których zostanie przygotowana finalna koncepcja przestrzeni wspólnej.

No i hackaton, czyli stworzenie aplikacji wspierającej mieszkańców do brania udziału w życiu społeczno-kulturalnym miasta.

O gminie mówi się mało lub wcale, więc do końca nie wiadomo, po co jej ten program. Może po to, że po oczach biją sumy. Otóż projekt będzie realizowany w latach 2019-2021, a jego wartość całkowita to ponad 2,3 mln złotych. Miasto dołoży tylko 242.280 zł, a środki gminy są zerowe. I o to właśnie chodziło...

Numer: 12 (1120) 2019 Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *