W poniedziałek 4 minuty po starcie rozbił się w lesie pod Łochowem kolejny myśliwiec z podmińskiej bazy lotniczej. Pilot na szczęście przeżył, ale w sieci pod zdjęciem płonącego wraku pojawiły się filmy i opinie. Wyposażeni w komórki okoliczni mieszkańcy utrwalili opadającego na spadochronie pilota, a komentatorzy nie żałowali ironii w ocenie kondycji  naszej floty obronnej.

Znikł kolejny MiG

Tym bardziej, że zniszczony MiG 29 miał już ponad 30 lat, a na jego statecznikach widniały podobizny dowódcy Dywizjonu 303 gen. Witolda Urbanowicza. Znany był także z efektownego startu kpt Rojka na pokazach RIAT 2015 w Anglii. Loty migów zostały wstrzymane do czasu wyjaśnienia przyczyn wypadku.

Numer: 10 (1118) 2019 Autor: (jaz)



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *