Drodzy Czytelnicy

Chyba znowu zacznę doceniać Wałęsę. Nie za bolków, noblów, gorszy sort, falandyzację i inne akcje, a za NIE CHCEM, ALE MUSZEM. Jak ja cholera nie chcę już pisać o naszych i obcych żydach, ale niestety… muszę. Oni robią wszystko, by żaden polski patriota nie mógł zapomnieć, że istnieją. Ba, mają czelność co jakiś czas nas obrażać. Tym razem antysemityzmem wyssanym z piersi naszych matek….  

Ssaki draki

Przyznajmy się, bo to prawda. Tak, większość Polaków – nie mylić z polskojęzycznymi zdrajcami – przejęła niechęć do żydów od matek, babek, ojców i dziadków.

Nie oponujmy, nie lamentujmy, bo każdy przejaw naszego buntu i żalu jest śmieszny. Nie wstydźmy się, bo oni tylko czekają na nasze poniżenie. I nic im za to faryzeuszostwo nie zrobimy. Wręcz odwrotnie, to oni zwalą winę na nas, krzycząc na cały świat żeśmy ich rabowali, zabijali i wydawali.

Warto z tej okazji zapamiętać opowieść jednego z naszych czytelników. Pisze on, że w Podcierniu mieszkał ich sąsiad Cegiełka. W czasie okupacji ukrywał on żyda. Gdy ten został złapany przez Niemców, przyprowadził ich do Podciernia i wskazał, kto go ukrywał. Cegiełka miał dzieci i gdyby nie to, że zachował zimną krew, jego rodzina zostałaby wymordowana, a gospodarstwo spalone.

Gdy więc Cegiełka zobaczył znajomego żyda z Niemcami, podbiegł do płotu, wyrwał sztachetę i połamał ją na wstrętnym żydzie. Niemcy widząc, co się stało, wyprowadzili zdrajcę za stodołę i rozstrzelali na miejscu. Zajście widział Jan Bajszczak, który żyje i o wszystkim może zaświadczyć.

Tak więc żydzi nie mają moralnego prawa oskarżać Polaków o zbrodnie, bo byliśmy jedynym krajem, gdzie za ukrywanie żydów groziła kara śmierci, a mimo to uratowaliśmy ich najwięcej. Nie wiem tylko, czy było warto…

Historii nie zmienimy, ale jedno jest pewne – tacy oni byli, to za mało… ONI TACY BYLI, SĄ I BĘDĄ. Dlatego my nie mamy wyjścia i wysysamy z mlekiem matki to, co im się należy – wstręt i hańbę.

Nie wszystkim, ale jak widać, słychać i czuć nawet teraz trudno u nich znaleźć sprawiedliwych…

Oni dziś krzyczą, że jeśli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań, będzie publicznie atakowana i upokarzana na forum międzynarodowym. Cel ten jest skutecznie realizowany, czego ostatnim przykładem jest antyirański szczyt w Warszawie.

Najwyższy czas, żeby to Polska zaczęła stawiać żądania Żydom. Skoro oni chcą jakichś odszkodowań, wystawmy im rachunek za ich długi wobec naszego kraju. Nie tylko za tysiąc lat gościny, ale też za długi, które szacuje się na 60 tysięcy uncji złota, czyli z odsetkami prawie 18 bilionów dolarów.

Pora skończyć z pozorami dyplomacji i zacząć realnie dbać o interes Polski. Inaczej zostaniemy wyrzuceni na śmietnik nie tylko żydowskiej historii…

Numer: 8 (1116) 2019 Autor: Wasz Redaktor



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *