Wzięli i opisali…

Zima to fantastyczny czas na białe szaleństwo na nartach. Doskonale to rozumiemy, więc wyjechaliśmy do Zakopanego na białą szkołę. Po bardzo przyjemnej podróży, zakwaterowaniu, zapoznaniu ze wspaniałą okolicą i obfitym posiłku każdy otrzymał swój sprzęt narciarski. W następnych dniach czekała nas intensywna, ale jakże wyczekiwana, nauka oraz doskonalenie jazdy na nartach pod czujnym okiem nauczycieli oraz instruktorów na stokach w Białym Dunajcu, Małym Cichym, Czarnej Górze oraz Bukowinie Tatrzańskiej…

Szaleli w bieli

Popołudnia spędzaliśmy na ciekawych spacerach po Krupówkach oraz innych zaplanowanych w programie wycieczki atrakcjach. Wśród n ich były takie jak: wejście na Gubałówkę, odwiedzenie lodowego labiryntu pod Wielką Krokwią, który okazał się być naprawdę trudny do przebrnięcia, kąpiele w basenach termalnych w Termach Chochołowskich czy podczas kuligu na saniach z pochodniami. W sobotę wieczorem zorganizowaliśmy dla naszych podopiecznych ognisko z kiełbaskami. W trakcie wyjazdu nie brakowało dobrego humoru, śmiechu i radosnej zabawy.

Jeden z dni wykorzystaliśmy na przerwę i regenerację, więc postanowiliśmy wybrać się na dłuższy, wieczorny spacer po Zakopanem, podczas którego podziwialiśmy bajkowe iluminacje świąteczne, które naprawdę zapierały dech w piersiach.

Po zakupie pamiątek i oddaniu sprzętu narciarskiego udaliśmy się w drogę powrotną. Wyjazd można przede wszystkim zaliczyć do udanych pod względem terminu, w jakim wyjechaliśmy, ponieważ było to jeszcze przed feriami, zatem nasi uczniowie nie tracili czasu na zbędne kolejki na stokach, tylko w pełni mogli oddawać się białemu szaleństwu. Podczas całego wyjazdu mieliśmy zróżnicowaną pogodę, przez większy czas na szczęście sypał śnieg, choć jego ilość przeszła nasze wszelkie wyobrażenia, dzięki temu wszystkim dopisywały fantastyczne humory. Postawione przez nas cele zostały zrealizowane – osoby jeżdżące już na nartach poprawiły swoją technikę, a ci początkujący zaczęli jeździć. Wszyscy wróciliśmy pełni pozytywnych wrażeń, bogatsi o nowe doświadczenia i z planami kolejnej wycieczki w następnym roku.

Ogromne podziękowania należą się naszemu niezastąpionemu kierownikowi Mariuszowi Prekuratorowi, który pieczołowicie zorganizował każdy szczegół wyjazdu i czuwał nad jego całym przebiegiem.

A wszystkich czytelników Co słychać? odsyłamy na naszą stronę internetową, na której zamieściliśmy wiele ciekawych zdjęć z naszego wspaniałego wyjazdu…

Numer: 5 (1113) 2019 Autor: Sylwia Pernach



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *