Drodzy Czytelnicy

Idą nowe, gorsze czasy. Zamiast karnawału wolności i rozwoju wymyślono mowę nienawiści. Przecież ona ma się dobrze od kiedy nasze języki wypowiedziały pierwsze słowa. Ba, ona już była w erze wyjących australopiteków, ale teraz nabiera nowych wymiarów. Tak, mowa nienawiści staje się nie do zniesienia, a walka z nią może być bronią groźniejszą od lasera. Będzie zabijać wolną myśl i prawdę bez ostrzeżenia…  

Zmowy mowy

Już wkrótce Polacy mają się bać mówić i pisać, co myślą. Specjalna grupa ponad stu prokuratorów będzie zajmować się tylko tzw. mową nienawiści. Walka z wolnością słowa zaostrza się – donoszą media.

To nic w porównaniu do cenzury w mediach społecznościowych. Dotychczas banowano wybiórczo i na zlecenie. Teraz każdy posiadacz konta na fejsie, youtubie czy twitterze może stracić nie tylko konto, ale i przyjaciół.

Kto to wymyślił i do czego dąży? Jedni uważają, że to masoni, inni obwiniają lewaków, a nasi są pewni, że za tym stoją propagandyści obcych mediów, którzy chcą uchwalenia specjalnego prawa.

Śmierć prezydenta Gdańska, a właściwie to, co po niej nastąpiło, przepełniło menisk zgody na gorszące opluwanie. Tylko nie do końca wiadomo, kto był pierwszy i jak skutecznie obrażał…

Jeden z zakonników skomentował pogrzeb Adamowicza jako kumulację elementów nowej religii niby-katolickiej.

Twierdził, że na mszę przybyli najwięksi wrogowie Kościoła usadzeni na honorowych miejscach w Bazylice dedykowanej Matce Bożej. Jakiś podobno-konserwatywny arcybiskup udzielał Komunii świętej komu-popadnie, a zwolennika aborcji oraz propagatora sodomii i niemczyzny ogłoszono prawie świętym…

Czy to tylko opinia, czy już mowa nienawiści? Zależy dla kogo, bo przecież nie ma obiektywnych kryteriów, a tylko definicyjne przybliżenia. A przecież to takie proste i zawiera się w polskim porzekadle, by nie czynić bliźniemu tego, co nam niemiłe, co nas obraża, dotyka nas osobiście, upodla i odczłowiecza.

Nie łudźmy się… Dla NICH będzie to o wiele prostsze. Oni nie zrozumieją subtelnej ironii, dowcipu i polskiej mentalności. Oni nasz patriotyczny zaśpiew – nie będzie Niemiec pluł nam w twarz – potraktują jako jawny przejaw nienawistnej frazy i będą próbowali nas zniszczyć.

I nie przeszkodzi im w tym dziele nawet klątwa, a szczególnie ta teatralna, w której niejaka Wyszyńska ze sceny w Teatrze Powszechnym, mówi o namawianiu publiczności do ZBIERANIA PIENIĘDZY dla PŁATNEGO MORDERCY, aby ZAMORDOWAŁ Jarosława Kaczyńskiego.

Z każdym niepoprawnym politycznie i ideowo mogą tak się rozprawić i włos im z głowy nie spadnie. Jak u Orwella, gdzie niby wszyscy byli równi, ale niektórzy równiejsi.

Na pewno nie dorównuje im każdy polski patriota, każdy zwolennik repolonizacji mediów, każda kobieta nie obnosząca się po ulicach z macicą i prawem do aborcji…

A kiedy zabronią nam nosić na piersiach medalika, kiedy krzyżyk w naszym aucie wywoła ich wściekłość, kiedy zgwałcą nasze idee i owoce ciężkiej pracy, obudzimy się z ręką w lewackim moczu.

Oni to zrobią, jeśli się w porę nie obudzimy. Nie możemy do tego dopuścić za wszelką cenę. Nawet za cenę wymiany naszych elit, które nie bronią interesów Polaków…

Numer: 4 (1112) 2019 Autor: Wasz Redaktor



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *