Studniówka licealistów ZSE

Nie byli pierwsi w powiecie, bo już na początku stycznia balowali agrotechnicy. Połączyła ich ta sama sala i atmosfera studniówki, która licealistom Zespołu Szkół Ekonomicznych w Mińsku pozostawiła jeszcze sporo ponad sto dni do nauki. Nikt nie kazał im o niej myśleć. Wręcz odwrotnie – wszyscy zachęcali do beztroskiej zabawy. No, ale na początku zderzyli się z polonezami…  

Pokusa na prymusa

W czasie studniówek parkingi przed salami balowymi są nie do użycia. Gdy wreszcie uda się umieścić auto na jakiejś polnej drodze, już jest po intro, czyli powitaniu i mowach wstępnych. Tym razem w roli prowadzących wystąpiło czworo maturzystów z klas CDEF, czyli Aleksandra Rodak, Olga Chabrowska, Damian Woźnica i Michał Radzio.

To oni szczególnie witali dyrektor Elżbietę Zofię Wieczorek i przewodniczącą Rady Rodziców Annę Poczęty. Jakby wiedzieli, że obie panie zdziwią się, że tak szybko dojrzeli i pochwalą ich za szykowne stroje z licznymi dodatkami.

Czekając na pierwsze takty poloneza wysłuchali także kilku złotych myśli. O tym, że studniówka, w odróżnieniu od nauki w szkole i od matury, trwa tylko jeden wieczór. Oni czekali na ten wieczór prawie 3 lata, więc niech będzie dobrym początkiem ich przedmaturalnej wędrówki. By w tym dniu zapomnieli o wszelkich przedmaturalnych troskach i zmartwieniach, przygotowaniach i deklaracjach, a ich udziałem stała się dobra zabawa.

A prowadzący zachęcali ich Aleksandrem Dumas’em, by co ofiarowane ze szczerego serca, było szczerym sercem przyjęte. Tak więc dziękowali wiązankami kwiatów dyrekcji za to, że mieli możliwość kształcenia się w tak dogodnych warunkach, za opiekę i troskę okazaną w czasie ich edukacji.

I pochylili nisko głowy przez swoimi wychowawcami, dziękując za serce i poświęcenie. Szli z kwiatami, najpierw klasa 3F do wychowawczyni Iwony Jackowskiej, klasa 3E do Kingi Oklesińskiej-Augustyniak, klasa 3D do Joanny Dębowskiej-Kępczyk, a klasa 3C do Jarosława Madziara.

Podziękowali również wszystkim nauczycielom za trud, zaangażowanie, cierpliwość i zrozumienie dla ich słabości. A rodzicom za opiekę i organizację studniówkowego balu.

Gdy już nie mogli się doczekać tańców, dyrektor Elżbieta Wieczorek opowiedziała o dworskim chodzonym i dała sygnał, że poloneza czas zacząć.

I poszli, a pierwszy wylosowała klasa III F /matematyczno-fizyczna/ z podwójną obsadą vipowską. I tak z dyrekcją tańczył Jakub Konowrocki, a z wychowawczynią Iwoną Jackowską – Michał Radzio.

Po nich już w atmosferze filmowego czasu honoru szła geograficzna III E z wychowawczynią Kingą Oklesińską-Augustyniak i Danielem Kwiatkowskim oraz geograf Robert Łubkowski z Aleksandrą Ziębą.

A kiedy znowu powiało zajazdem na Litwie poszła humanistyczna filmówka, czyli III D z wychowawczynią Joanną Dębowską-Kępczyk i Jankiem Zwierzem.

I na koniec znowu honorowo na parkiecie krążyła biologiczno-chemiczna III C z wychowawcą Jarosławem Madziarem i Weroniką Biernacką.

W kolacyjnych przerwach szaleli fotografowie. Wprawdzie LO Ekonoma było w tym roku trochę słabsze w rankingu Perspektyw, ale najlepsi uczniowie zasłużyli na okładkę. Są na niej od lewej poliglotka Milena Jackiewicz, stypendysta starosty Mateusz Zwierz, laureat konkursów Norbert Gąsior i Aleksandra Gałązka ze średnią 4,77, a wyżej poliglotka ze średnią 5,00 Urszula Sujak oraz finalista Matando Krystian Metera.

Gdy w sobotę 26 stycznia dojdzie do balu złotych techników, prymusi na jednej stronie mogą się nie zmieścić…

Numer: 3 (1111) 2019 Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *