Powiat ożywiania /3/

Królową rzek w powiecie mińskim jest niewątpliwie Mienia. Wprawdzie jej dorzecze nie obejmuje wszystkich lokalnych cieków, jednak ma 40 kilometrów długości, przepływa przez połowę gmin naszego powiatu i nie jest uregulowana. Stąd pomysł, by te jej naturalne walory odpowiednio wykorzystać w celach rekreacyjnych i turystycznych i na niej zarabiać…  

Pazury natury

Wizję Mieni dającej w naturze przedstawił Krzysztof Kalinowski. Dębski wójt od razu określił aktualne problemy, czyli brak kompleksowej oferty turystycznej powiatu, odpływ mieszkańców w czasie kanikuły poza nasz teren, a co za tym idzie brak możliwości sprzedaży produktów lokalnych i wysokie koszty wypoczynku w dalekich miejscach.

Stąd ożywcze cele projekt. Są nimi utworzenie szlaku turystycznego opartego na walorach rzeki Mieni, wspólna promocja oferty turystycznej, rozwój przedsiębiorczości związanej z turystyką, generowanie nowych miejsc pracy, rozwój turystyczny, danie mieszkańcom możliwości aktywnego wypoczynku, a w efekcie – zdrowsze społeczeństwo.

Kto z Mieni będzie mógł skorzystać? Odbiorcami projektu są nie tylko mieszkańcy powiatu mińskiego, ale przede wszystkim Warszawy i sąsiednich ziem, przedsiębiorcy branży turystycznej i lokalni wytwórcy.

Oferowane mają być krótkie spływy kajakowe na wypożyczanych pontonach. Ponadto przewidziano co jakiś czas organizowanie imprez cyklicznych, wspólne akcje sprzątania brzegów rzeki, wędkarstwo, spanie na sianie, lekcje na łonie przyrody oraz konkursy o Mieni i otaczającym terenie. Będą zabawy polegające na znajdowaniu ukrytych rzeczy i… paszporty Mieni z miejscem na zbieranie pieczątek.

W ramach mińskiego projektu zaplanowano szereg działań. To znakowanie szlaków, budowa pól namiotowych, pomostów, kładek, kiosków, ścieżek edukacyjnych, tereny na inwestycje przedsiębiorców oraz system wypożyczania rowerów i kajaków.

Jak zwykle pojawią się przeszkody i to nie tylko naturalne. Pierwsza to brak należytej współpracy między gminami, ale również brak planów zagospodarowania terenu i zgód właścicieli terenów prywatnych na dostęp do rzeki. Nie wiadomo, czy znajdą się na takie projekty fundusze zewnętrzne i czy wizja ucywilizowania Mieni znajdzie uznanie inwestorów.

Oczywiście projekt rzeczny należy ściśle skorelować z peregrynacją pieszą, konną i rowerową oraz jak najdogodniejszym połączeniem z Warszawą.

Trzeba również włączyć organizacje pozarządowe, a szczególnie istniejące na wsi koła gospodyń i jednostki OSP. No i wyrobić się w ciągu 3 do 5 lat, co też nie będzie łatwe…

Numer: 3 (1111) 2019 Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *