Korowód kolędowy 2019

Wydarzenia cykliczne muszą przyciągać stałymi, wypróbowanymi zachętami i ewoluować w stronę nowych akcentów. W grę wchodzi nie tylko pula nagród, ale też merytoryczne cele konkursu czy przeglądu. Tak od ośmiu lat jest z korowodem kolęd organizowanym przez LGD Ziemi Mińskiej. Jest z pozoru, bo poziom widowisk spada, czego dobitnym przykładem jest tegoroczny konkurs. Na szczęście nie byle jacy cegłowiacy Honoraty Grudzień, którzy nawet Lucyfera z armią diabląt w aniołów przerobili…

Lucyfery nowej ery

Do korowodu kolędowych spektakli zgłosiło się 10 zespołów, w tym większość szkolnych i tylko z sześciu gmin – trzy z gminy Jakubów, po dwa z Cegłowa i spod Mińska oraz po jednym z Dobrego, spod Dębego i z Sulejówka.

Tak więc inicjatywę kulturalną i mocno osadzoną w tradycji zbagatelizowała połowa samorządów należących do mińskiej grupy działania. Aż wstyd o tym pisać, ale widocznie siła przyciągania LGD i zachęt włodarzy jest niewielka. Jeśli to prawda, trzeba dać sobie spokój…

Byłaby wielka szkoda, bo przecież celem konkursu jest kultywowanie i zachowanie tradycji obrzędów bożonarodzeniowych oraz popularyzowanie mniej znanych kolęd. Ba, konkurs ma być wydarzeniem pobudzającym aktywność społeczną i łączącym pokolenia w przekazywaniu tradycji kolędniczych.

Powinien więc aż kipieć od chętnych i pomysłów artystycznych. Tak niestety nie jest, bo większość spektakli jest sztampową nudą. Na szczęście trwająca tylko 10 minut.

Jak wobec tego jury ma wychwycić perełki. Najsłabsi zostają w niepamięci, średniaków trzeba ciągnąć za uszy, a najlepsi sami wychodzą i błyszczą jak betlejemskie gwiazdy. Do tego bawią publikę żartem sytuacyjnym jak najlepsze kabarety.

Tacy byli Jacy Tacy Cegłowiacy Honoraty Grudzień, którzy postanowili przełamać stereotypy, czyli przekabacić diabłów na wiarę w Jezusa. Włącznie z ziejącym krytyką Lucyferem, który nie oszczędzał nawet lokalnej władzy.

Przewodniczący komisji Piotr Dorosz dostrzegł w tym spektaklu doskonałe połączenie tradycji z wyzwaniami współczesności.

Bardziej tradycyjne, ale też wartościowe było srebrne kolędowanie uczniów z Jędrzejowa pod wodzą Anny Brzostek i brązowy występ Aniołów z Super Szkoły, czyli Starej Niedziałki pod egidą Elżbiety Roguskiej.

Już poza regulaminem wyróżniono Młodzieżówkę z Sulejówka, której diabły też były wyraziste, ale nie dały się namówić na chrześcijanizm.

Oprócz najlepszych wystąpiły także zespół Bez nazwy Marioli Chojeckiej z Dobrego, Mistowiacy Jolanty Szuby i Małgorzaty Kowalczyk, Grupa Kolędnicza z Wiśniewa Zofii Kowalskiej, Akwarelki Anny Kulki z Nowych Osin, uczniowie z Cegłowa Emilii Kowalczyk-Rumak oraz Gwiazdy z Chrośli Małgorzaty Zielenieckiej.

Oprócz bonów towarowych dla pierwszej czwórki o wartości 1000, 750, 500 i 300 zł, wszystkie grupy kolędnicze otrzymały zestaw 25 podwójnych płyt z Festiwalu Mivena Etno-Kabaret i Festiwali Chleba o wartości dotacyjnej 1380 zł, a bezcennej kulturowo i historycznie. Nagrody ufundował i wręczył prezes Fundacji Mivena.

Numer: 1/2 (1109/1110) 2019 Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *