Mińsk orszakowy

W niedzielę 6 stycznia 2019 r. ulicami stolicy powiatu przeszedł piąty, a więc jubileuszowy orszak Trzech Króli. Mińsk był jedną z 750 miejscowości w Polsce i na świecie, które dzięki zabiegom lokalnych działaczy uświęcił królewski pokłon oddany małemu Jezusowi. Tym razem pochód był lokalizacyjnie odwrócony i szedł na wschód, czyli z placu przy kościele św. Antoniego z Padwy w stronę Starego Rynku, gdzie nastąpiła główna część uroczystości, czyli pokłon monarchów i ludowe kolędowanie…  

Akordy rekordu

W tym roku Dzień Objawienia Pańskiego przypadł w niedzielę. Może właśnie dlatego, a może z powodu niezbyt mroźnej aury ponad dwa tysiące szło ulicami miasta za betlejemską gwiazdą, św. Mikołajem, wielbłądzicą Georgią i końmi z królami, ale też za kucykami, rycerzami, ułanami, aniołami, śnieżynkami i odnowioną świętą rodziną z dość wytrzymałym na trudy Jezuskiem.

Szli dość cicho, mając jedynie na ustach strzępy znanych kolęd, które dzięki tubom przywoływały kolejnych kolędników. Tylko zapobiegliwi mieli na głowach tekturowe korony, bo – jak dziwił się Adam Zawadzki – nie wszyscy mogli je dostać, choć na składzie mieli dwa tysiące takich rekwizytów.

Prezes Fundacji Dziękujemy za Wolność miał tego dnia kilka niespodzianek. Oprócz wspomnianych koron, grochówki też wszyscy nie skosztowali. Za to mogli zaśpiewać z Wrzosowiankami kilka kolęd i pastorałek. Wybrzmiały rzecz jasna w ludowej aranżacji, bo – jak zaznaczył wspomagający zespół Zbigniew Piątkowski – gospodynie spod Dębego to artystki znane nie tylko w gminie, ale też z ogólnopolskich festiwali etno-kabaretów i chleba.

W tym samym czasie zgromadzeni ciasno otoczyli stajenkę, do której zbliżali się monarchowie. P ierwszym był schodzący z dwugarbnej piękności europejski władca Melchior – Robert Ślusarczyk, który podarował przyszłemu Zbawicielowi złoto. Po nim król azjatycki Kacper – Massimiliano Tosto – z kadzidłem, a na końcu czarny władca Afryki Baltazar – Parfait Mpelo – z mirrą. Tak oto spełniło się proroctwo bogactwa, chwały i męki Syna Człowieczego.

Zawadzki dziękował vipom i aktorom między kolędami. B ył w śród n ich s ta- rosta Tarczyński, a także członkowie św. Rodziny, czyli Emilia i Karol Bogdanowiczowie z dziećmi (Lidia – 1,5 roku i Antoni – 5 lat), Michał Greloch grający św. Mikołaja, pastuszek Marcin Szczepański i prowadzący narrację Adam Laskowski. Dziękował także kolędnikom z Wrzosowianami na czele, proboszczowi Mackiewiczowi, który bez przyczyny wplątał w orszak władze miasta, a także służbom chroniącym orszakowy pochód.

Czy rzeczywiście był rekordowy? Przed rokiem organizatorzy doliczyli się 2,5 tysiąca uczestników, więc dane są sprzeczne. Czy to jednak ważne? Nie, bo liczyła się wspólnotowa radość przeżywania jednej z prawd naszej wiary.

Numer: 1/2 (1109/1110) 2019 Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *