Powiat dokonany

Jak nie wiceprzewodniczący rady, to może przynajmniej kierowanie jedną z dwóch newralgicznych komisji? Ależ skąd, nowa koalicja nie pozwoliła opozycji ani na komisję rewizyjną, ani na skargowo-wnioskową, co radni PiS przyjęli z godnym zażenowaniem. Może więc będą dowodzić jakąś komisją stałą? Jeśli nie, radni PiS przejdą do podziemia, gdzie będą aż pięć lat rozpamiętywać totalną klęskę. A przecież mają w radzie powiatu aż 11 przedstawicieli…  

Tyrady do swady

Już podczas drugiej sesji powołano Komisję Rewizyjną. Na jej czele ponownie stanął Zbigniew Grzesiak, a członkują Piotr Stępień, Katarzyna Gańko, Wojciech Juszczak, Beata Walas, Wojciech Rastawicki i Piotr Pustoła.

Radni powołali także trzyosobową Komisję Skarg, Wniosków i Petycji, którą pokieruje Leonard Zdanowicz, a członkują Zbigniew Grzesiak z Anną Czyżewską.

W tydzień po sesji liczące od 5 do 9 członków komisje budżetu, bezpieczeństwa i środowiska, oświaty, kultury i sportu, zdrowia i spraw społecznych oraz przedsiębiorczości i rozwoju wyłoniły swoich przewodniczących. Zostali nimi odpowiednio Grubek z KO, Juszczak z TP, Rastawicki z KO, Cichoń z KO i Wasielkiewicz z PiS.

Wybrano także przedstawicieli do pracy w komisji bezpieczeństwa i porządku publicznego oraz radzie społecznej SP ZOZ.

Irytujące dla opozycji wybory zakończyła kwiecista tyrada radnego Leszka Celeja. On to w swoim stylu zaszokował radnych informacją, że… procesy rozwojowe powiatu wymagają bardzo długiego czasu przygotowawczego. Niektóre projekty logistycznie muszą być przygotowane w okresie kilku lat. Stoimy przed takimi wielkimi wyzwaniami jak rok 2020, czyli setna rocznica Bitwy Warszawskiej i już teraz warto wysilić wyobraźnię po to, żebyśmy przygotowali taką koncepcję tychże obchodów. Nie po to, żeby kogoś przyćmić, ale po to żeby wykreować powiat miński dla naturalnego turystycznego środowiska, które przywiezie do nas m.in. pieniądze.

No i pomysł na stolicę kultury Mazowsza w 2021 roku, czyli w 600-lecie lokacji Mińska. Takie miano może nas wypromować nie tylko na Mazowszu, ale w całym kraju, bądź nawet i w Europie, bo jest wielka szansa skojarzenia trzech poważnych budżetów – budżetu miasta, powiatu i województwa.

Uderzył w stół, więc odezwały się nożyce radnego Zbigniewa Grzesiaka. Ten uważa, że potrzebna jest współpraca nie trzech, a wszystkich samorządów powiatu. Łącznie z Dęblinem, skąd przyszła odsiecz. Trzeba by było wrócić także do przemilczanej przed dwoma laty 200 rocznicy powiatowości Mińska i ją wypromować.

Porównał sobie budżety miasta, powiatu i gminy i niczego dobrego nie dostrzegł. Ba, jest jeszcze śmieszniej, bo słuszne wnioski są odrzucane z uwagą – nie nasze zadanie. Czasami trzeba pokusić się na coś więcej, co rozrusza środowisko i da pozytywnego kopniaka do przodu. Kiedyś w Warszawie prezydent Starzyński myślał bardzo dobrze, bo już w 1937 roku zelektryfikował kolej do Mińska Mazowieckiego, a my dzisiaj z tego po tylu latach jeszcze korzystamy. Warto by było podyskutować, ale ktoś musi ten pomysł szczegółowo opracować i stwierdzić, co powinniśmy robić, ale we współpracy ze wszystkimi gminami, bo sama rada powiatu ma tylko za- dania własne przepisane z ustawy i na tym się kończy, ale wtedy nie ma całości powiatu.

To nie wszystkie wnioski radnego Grzesiaka. Tuż przed świętami zaskoczył radnych propozycją debaty nad kierunkami rozwoju powiatu z udziałem wszystkich gmin z jego terenu. Ale o tym już w nowym roku…

Numer: 51/52 (1107/1108) 2018 Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *