Mińskie spotkania

Gościem kolejnego spotkania z cyklu 100 lat niepodległości, czyli jak zmieniała się Polska był prof. Wiesław Władyka. Historyk i dziennikarz opowiadał grupce przybyłych o polityce i przemianach ustrojowych Polski w ciągu 100 lat niepodległości…

Ptaki Władyki

Cykl spotkań w Muzeum Ziemi Mińskiej związany jest z obchodami 100-lecia Polskiej niepodległości. Rozpoczął się w kwietniu, kiedy pierwszy gość, prof. Tomasz Nałęcz, opowiadał o polityce i historii. Podczas kolejnych spotkań rozmawiano ze znawcami m.in. o sporcie, kulturze, sztuce, kinie, religii, ekonomii, technice czy nauce. W najbliższym czasie czeka nas jeszcze spotkanie z Katarzyną Dębską i Piotrem Płucienniczakiem na temat polskiego społeczeństwa oraz z Wiktorem Cyganem, który będzie mówił o polskim wojsku w latach 1918-2018. Na tym jednak nie koniec, ale na plany dotyczące nieco dalszej przyszłości trzeba będzie poczekać, o czym mówił gospodarz, Leszek Celej.

Wiesław Władyka, gość czwartkowego spotkania, znany jest przede wszystkim ze swojej działalności dziennikarskiej i publicystycznej. Publikuje swoje teksty w tygodniku Polityka, często pojawia się też w radiu Tok FM, biorąc udział w dyskusjach na bieżące tematy. Jest także historykiem związanym z Uniwersytetem Warszawskim i Polską Akademią Nauk.

W MZM Wiesław Władyka przede wszystkim wystąpił w roli historyka. Gość, zachęcany przez Marka Mroza, który prowadził spotkanie, opowiadał o kolejnych etapach historii Polski w minionym stuleciu. Przedstawił raczej podręcznikową wizję historii, zwracając uwagę na to, jak nikłe doświadczenia z demokracją mieli Polacy w tym czasie. Trwała ona tylko do zamachu majowego w 1926 r., a wróciła dopiero po 1989 r., więc na 100 lat niepodległości mieliśmy zaledwie trzydzieści kilka lat demokracji. Nie było czasu, żeby się jej uczyć.

Dyskusji stale towarzyszył kontekst czasów współczesnych. Jak zaznaczał prof. Władyka, dzisiejszej polaryzacji politycznej nie można porównywać z tą, która rozpalała namiętności w czasach dwudziestolecia międzywojennego. Wtedy było gorzej, czego najdobitniejszym przykładem jest zamach na prezydenta Gabriela Narutowicza.

Wiesław Władyka z wielką swobodą opowiadał również o czasach wojny i dramacie Stanisława Mikołajczyka, a także o różnych fazach i etapach PRL i rodzącej się opozycji. Gość nie ukrywa swojego krytycznego stosunku do obecnej władzy, ale przestrzega przed używaniem łatwych epitetów i porównań do PRL. Dziś nie ma cenzury, funkcjonują wolne media, jest również opozycja, choć sytuacja, jak zaznaczał, nie zmierza w dobrym kierunku.

Gość pokusił się o wyznaczenie najwybitniejszych polityków stulecia, porównując ich do ptaków. I tak do orłów zaliczyłby przede wszystkim Piłsudskiego, ale też Dmowskiego, Sikorskiego czy Mazowieckiego, do sokołów – Geremka, Kwaśniewskiego czy Kaczyńskiego. W kolejnych kategoriach ptactwa pojawiły się czaple, kury czy dudki.

Taka ornitologiczna metafora musiała posłużyć za podsumowanie spotkania, ponieważ nikomu z niezbyt licznego grona słuchaczy nie nasunęły się żadne pytania. Nie pojawiły się żadne kontrowersyjne tezy, więc zebrani jedynie utrwalili się w swojej wiedzy. Natomiast gość otrzymał na pożegnanie jedną z publikacji MZM.

Numer: 47 (1103) 2018 Autor: Łukasz Kuć



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *