Cegłów powyborczy

Od poniedziałkowego popołudnia wójt oraz radni gminy Cegłów już oficjalnie dzierżą swoje funkcje. Podczas pierwszej sesji w nowej kadencji odebrali pisemne potwierdzenie decyzji wyborców i złożyli uroczyste ślubowanie. Wybrano także prezydium rady, którego skład nie okazał się żadnym zaskoczeniem…

Znajome podwoje

Pierwszą część sesji poprowadził Krzysztof Sadowski z Podskwarnego – najstarszy w gronie cegłowskich radnych. To on zagaił obrady, których pierwszym punktem było podsumowanie wyborów. Omówił je wicewójt Dariusz Uchman – przewodniczący gminnej komisji wyborczej. Zapoznał zebranych ze szczegółowymi wynikami w każdym z 15 okręgów, a następnie wraz z Katarzyną Korzeń z GOPS, która również zasiadała w komisji, wręczył wszystkim radnym zaświadczenia o wyborze oraz kwiaty.

W składzie rady gminy pojawiło się zaledwie troje nowych radnych. To cegłowianie – Jan Kaczorek, dobrze znany lokalnej społeczności jako prezes zarządu gminnego PSL oraz Grażyna Drabarek, sołtys Cegłowa I, a od zeszłego roku prezes cegłowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Trzecim z nowych radnych jest Marcin Hawryluk z Kiczek Drugich, jeden z dwóch przedstawicieli PiS w radzie gminy (drugim jest Jarosław Krzemiński), któremu udało się pokonać w wyborach byłego przewodniczącego Krzysztofa Janickiego.

Niezwykle ważnym punktem pierwszych obrad nowej kadencji jest wybór przewodniczącego. Zazwyczaj jest to kandydatura wcześniej uzgodniona, która wymaga tylko oficjalnego potwierdzenia w tajnym głosowaniu radnych. Tak właśnie było w Cegłowie, gdzie zgłoszony został tylko Radosław Chmielewski – dotychczasowy wiceprzewodniczący. Uzyskał on komplet głosów i mógł zasiąść za stołem prezydialnym, by – ku uldze Krzysztofa Sadowskiego – poprowadzić dalszą część obrad.

W podobnym trybie wybrano także dwóch wiceprzewodniczących. Jednak tym razem zgłoszono trzech kandydatów – Mirosława Walasa, który był wiceprzewodniczącym w poprzedniej kadencji oraz Jana Kaczorka i Jarosława Krzemińskiego. Jak łatwo było przewidzieć, w zdominowanej przez PSL radzie wygrali dwaj pierwsi, zaś radny z Rudnika uzyskał tylko cztery głosy.

Po radnych przyszła kolej na wójta. Marcin Uchman również otrzymał zaświadczenie o wyborze na swoje stanowisko, a po chwili złożył uroczyste ślubowanie. Przedstawił też swoiste exposé, które było powtórzeniem przedwyborczych obietnic, z których wójt nie rezygnuje. Zapowiada więc nowe inwestycje, a wśród nich najbardziej spektakularne to rewitalizacja rynku w Cegłowie, zapoczątkowanie budownictwa wielorodzinnego oraz wykonanie zalewu rekreacyjnego wraz z ministokiem narciarskim w Mieni. Natomiast marzeniem jest bezkolizyjny przejazd kolejowy w Cegłowie, ale to już nie do końca zależy od władz gminy.

Gościem podczas cegłowskiej sesji był poseł Marek Sawicki z PSL. Pogratulował on wójtowi i radnym, a także pochwalił ciekawe pomysły inwestycyjne, w szczególności projekt zalewu w Mieni. Wobec zauważalnych sukcesów wójta Uchmana zasugerował, że chętnie widziałby go w roli kandydata do Sejmu lub Parlamentu Europejskiego. Jako zaczątek do szerszej kariery wręczył mu książkę o Indiach.

Marcin Uchman książkę przyjął, ale zaznaczył, że nigdzie się nie wybiera. Ma wiele do zrobienia w gminie Cegłów, a poza tym sołtysi i mieszkańcy chyba by go nie oddali.

Numer: 47 (1103) 2018 Autor: Łukasz Kuć



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *