Powiat powyborczy

Emocje związane z wyborami samorządowymi zdążyły już z nas wyparować. Warto więc teraz przyjrzeć się chłodnym okiem danym statystycznym, które dostarczają nam bardzo interesującej wiedzy na temat nowo wybranych radnych, ich wieku, płci oraz doświadczenia w działalności samorządowej…

Rady na roszady

Trzeba zacząć od frekwencji, która na tle województwa mazowieckiego nie wypada imponująco. Powiat miński z 56,7% zaniżył średnią wojewódzką, która wyniosła 61,02%. Jednak w porównaniu do całej Polski, w której frekwencja osiągnęła 54,96%, jest to wynik przyzwoity. Zwłaszcza w porównaniu z wyborami sprzed czterech lat, kiedy w kraju było 47,21%, w województwie – 51,07%, a w powiecie – 50,33%.

W powiecie mińskim do wyborów najchętniej poszli mieszkańcy Sulejówka, a także gmin Kałuszyn i Dobre. Zdecydowanie mniejszą ochotę na niedzielny wypad do lokalu wyborczego mieli mieszkańcy gminy Dębe Wielkie, gdzie nie osiągnięto nawet 50-procentowej frekwencji. Można domniemywać, że wpływ na taki stan rzeczy miał fakt zgłoszenia małej liczby kandydatów do rady i brak konkurenta dla wójta Kalinowskiego.

Najmłodszą radą wśród samorządów powiatu mińskiego nowej kadencji będzie rada Mińska Mazowieckiego. Średnia wieku wynosi w niej 44 lata, zaledwie dwoje radnych ma ponad 60 lat, a czworo ponad 50. Natomiast najstarsza jest rada Kałuszyna, w której średnia to 56 lat, a ośmioro radnych jest po sześćdziesiątce.

Jednak w żadnym z wyżej wymienionych samorządów nie ma najmłodszego ani najstarszego radnego w powiecie. Pierwszego przypadku trzeba szukać w Sulejówku, gdzie zaufanie wyborców zdobył 21-letni Jan Wanke. Natomiast w Halinowie i Dobrem do radydostali się dwa lata starsi Przemysław Jeznach i Kamil Wichrowski. Najstarszych radnych w powiecie jest dwoje – w radzie powiatu i Stanisławowa. To 74-latkowie – doskonale znany mińszczanom Zbigniew Grzesiak oraz Janina Weselińska, sołtys Cisówki.

Warto dodać, że najmłodszym w gronie wójtów i burmistrzów jest nowy włodarz siennickiej gminy, 31letni Stanisław Duszczyk. Nie przewyższa on wiekiem żadnego z siennickich radnych. Najstarszy jest natomiast wójt Dobrego, 62-letni Tadeusz Gałązka.

Tegoroczne wybory samorządowe były drugimi, w których obowiązywał parytet. Po raz kolejny komitety miały spory problem z uzbieraniem minimum 35% kobiet na listach wyborczych. Panie niechętnie angażują się w lokalną politykę, co widać zresztą po wynikach wyborów. Jest jednak gmina w powiecie mińskim, w której to kobiety stanowią większość w radzie. To Kałuszyn, gdzie przedstawicielki płci pięknej zdobyły aż 10 spośród 15mandatów. To zupełny ewenement, bo w żadnym innym samorządzie powiatu mińskiego panie nie stanowią nawet 50% składu rady. Druga w kolejności jest Siennica, gdzie mandat uzyskało 5 kobiet. Wprawdzie w radach powiatu i Mińska jest ich odpowiednio 7 i 6 pań, ale organy te składają się z większej liczby członków, więc procentowo mężczyźni mają zdecydowaną przewagę.

Na koniec zostały zmiany personalne, ale w ujęciu statystycznym. Jak wynika z danych, skład rady w największym stopniu zmienił się w mińskiej gminie oraz Latowiczu. Do piątki radnych, którzy pełnili tam swoją funkcję w mijającej kadencji, dołączy aż dziesięcioro nowych. Poważnie przemodelowana zostanie też rada Stanisławowa. Część z nowych radnych ma już oczywiście doświadczenie w pracy społecznej. Są w tym gronie byli radni, sołtysi, nauczyciele czy pracownicy samorządowych jednostek różnego typu. Jednak niektórzy dopiero zaczną działalność w lokalnej polityce.

Na drugim biegunie są gminy Dobre i Cegłów, w których pojawi się zaledwie troje nowych radnych. Jedna trzecia składu zmieni się natomiast w Halinowie, Dębem Wielkim, Sulejówku, a także w radzie powiatu.

Kadencja obecnego samorządu upływa 16 listopada, więc już niedługo poznamy nowych radnych.

Numer: 45 (1101) 2018 Autor: Łukasz Kuć



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *