DRODZY CZYTELNICY

Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie? Nie zawsze i nie wśród najbliższych, co udowadniają nam rodziny i sąsiedzi. Zazdrość, zadawnione animozje lub zwykła chytrość nie pozwalają im wznieść się ponad gnuśny charakter. A jednak możemy się czasami mile pomylić, gdy nasi powszedni krytycy przyjdą nam z nieoczekiwaną pomocą. I co wtedy zrobimy...

Schedy biedy

Z rodziną najlepiej wychodzimy na zdjęciach, ale trzeba zgody, by je w ogóle zrobić. Czy tak jest również w europejskiej wspólnocie? Niestety, ostatnie zmiany w kilku krajach powodują takie rozjątrzenie Zachodu, że tylko przyszłoroczne wybory mogą uzdrowić Unię Europejską. Kto najczęściej atakuje Polaków za poglądy i rzekomo wstydliwą historię? A no nasi odwieczni tylko z nazwy przyjaciele – Niemcy, Francuzi, Belgowie i cała reszta towarzystwa, które patrzy na nas z góry. A przecież zachodni partnerzy zawsze grali nieczysto, uprawiali egoistyczną, a nawet brudną politykę. Rzadko wychodziliśmy na interesach z nimi dobrze. Gdy tylko okazaliśmy wielkoduszność, sąsiedzi natychmiast odpłacali nam nożem w plecy.

Z kim warto więc trzymać? Bez wątpienia z tymi, do których najbliżej nam kulturowo, językowo i mentalnie.

Teraz, gdy nie dajemy sobą pomiatać i się oszukać, możemy liczyć na bratnie narody słowiańskie. Bułgaria udowodniła właśnie, że to słuszny pogląd.

W Sofii mają podobny jak my pogląd na migrację, mieszanie kultur i nowoczesność na wzór zachodni. Stąd też tuż przy granicy z Turcją, z którą Bułgarzy graniczą od południowego wschodu, postawiono wyśmienity symbol. NAZYWAM SIĘ SOBIESKI. JAN SOBIESKI – krzyczy reklama z wizerunkiem króla Polski, który surowo wskazuje palcem na samochody zbliżające się do terytorium Bułgarii i Unii Europejskiej.

No i nasi wschodni sąsiedzi. Tu mamy historyczny i polityczny galimatias. Najgroźniejsza jest jednak Rosja, która chce odbudować swoją pozycję w Europie Środkowo-Wschodniej i stworzyć przeciwwagę dla Unii Europejskiej oraz NATO. Nie może otwarcie zaatakować Polski czy Węgier, dlatego stworzyła wieloletni plan destabilizacji politycznej regionu, który pozwoli przejąć wpływy polityczne i odciągnąć nasz kraj od bogatego Zachodu. Scenariusz zakłada najpierw podsłuchy i manipulację nagranym materiałem, co wpływa na wynik wyborczy, przejęcie władzy, a potem niszczenie kolejnych instytucji demokratycznych, stworzenie nowej klasy panów oraz uniemożliwienie realnego funkcjonowania opozycji.

Kto tak wieszczy? Wiadomo, nasza opozycja pragnąca za wszelką cenę odzyskać władzę. Nie dajmy się omamić historią z piekła rodem. Sami jej twórcy są przekonani, że to tylko teoria, choć fakty zaczynają układać się w niepokojącą całość.

To prawda, a ich efektem będzie jednolita, biała Europa. Czy to nacjonalizm, czy już szowinizm rasowy? Obojętne. Walczmy o to byśmy byli samodzielni, niewzruszeni i z przyjaciółmi, na których można liczyć w najgorszej biedzie...

Numer: 38 (1094) 2018 Autor: Wasz Redaktor



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *