Siennica strażacka

Radni i sołtysi w gminie Siennica wysłuchali kompleksowych sprawozdań strażackich. Głos zabrał nie tylko komendant gminny OSP Leszek Dąbrowski, ale także przedstawiciel powiatowej komendy PSP Kamil Płochocki. Jak podkreślali, gmina Siennica jest dobrze zabezpieczona, ale nie można spoczywać na laurach

Numery prewencji

Komendant Leszek Dąbrowski jak co roku przedstawił wyczerpujący raport. Przypomniał, że na terenie gminy Siennica funkcjonuje 9 jednostek OS P, a wyróżniają się dwie – z Siennicy i Żakowa, ponieważ włączone są do krajowego systemu ratowniczo- gaśniczego. Sporo pracy mają też druhowie z Pogorzeli i Starogrodu, ale pozostali również nie są bezczynni. Łącznie w gminie Siennica jest 400 strażaków ochotników.
Statystyka zdarzeń w 2017 roku prezentuje się lepiej niż poprzednio. Liczba wyjazdów zmalała bowiem o 12 i wyniosła 70. Z taką liczbą zdarzeń gmina Siennica zajmuje 4 miejsce w powiecie mińskim pod względem bezpieczeństwa. Wyżej są tylko Latowicz, Jakubów i Dobre. Cieszy zwłaszcza zmniejszenie się o połowę liczby pożarów, których odnotowano 12. Co ciekawe miejscowych zagrożeń i fałszywych alarmów było dokładnie tyle samo co rok wcześniej – odpowiednio 52 i 6. Najwięcej czasu poświęcili strażacy na usuwanie skutków działania pogody – silnych wiatrów i opadów. Rzadziej wyjeżdżali do zdarzeń drogowych i pożarów
Jednostki OS P w gminie Siennica pełnią ważną rolę w systemie bezpieczeństwa w skali całego powiatu. Mówił o tym Kamil Płochocki, przypominając niedawne wydarzenia, w czasie których druhowie z Siennicy stacjonowali w mińskiej komendzie, zabezpieczając cały powiat. Bardzo pomocny w tych działaniach był wóz bojowy, który w zeszłym roku został zakupiony dla OSP Siennica. Teraz nowy samochód otrzyma jednostka w Żakowie, która przeżywa okres intensywnego rozwoju.

Zawodowi strażacy wysoko cenią sobie współpracę z jednostkami OSP w gminie Siennica. Nie psują tego kiepskie wyniki kontroli gotowości operacyjnej w niektórych strażnicach. – Przeprowadzamy je w godzinach przedpołudniowych, kiedy większość druhów jest w pracy – wyjaśniał Kamil Płochocki. Co ważne, Siennica i Żaków zyskiwały oceny dobre albo bardzo dobre.
Leszek Dąbrowski na koniec wrócił do problemu, o którym mówi już od dłuższego czasu. Chodzi o właściwe oznakowanie posesji. – Jest to kłopot w Siennicy, ale też w innych miejscowościach – przekonywał. Radni i sołtysi powinni się tym zainteresować, bo może dojść do sytuacji, w której karetka czy wóz strażacki nie dojadą na czas, tracąc go na szukanie posesji.
Radni nie mieli zastrzeżeń do pracy strażaków. Sprawozdania skończyły się więc podziękowaniami i prośbami o dalszą działalność na rzecz bezpieczeństwa w gminie i powiecie.

Numer: 30/31 (1086/1087) 2018 Autor: Łukasz Kuć



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *