Już wkrótce Mrozy mogą stać się śmierdzącą gminą. A to za sprawą wydanych przez burmistrza decyzji pozwalających na budowę łącznie 13 kurników, w których jednorazowo ma być hodowanych blisko milion sztuk drobiu. Gdy w wielu miejscach w Polsce włodarze dwoją się i troją, żeby powstrzymać ekspansję chlewni i kurników, Jaszczuk nie dopatrzył się szkodliwego oddziaływania inwestycji na środowisko i okolicznych mieszkańców.

Smród jak drut

Nie oszukujmy się, to nie są zwykłe kurniki – wieszczą lokalni pesymiści. W praktyce nie jest to nawet działalność rolnicza tylko produkcja wielkoprzemysłowa, przypominająca dużą fabrykę. A raporty środowiskowe? Zgodnie z prawem weryfikuje je RDOŚ, ale ma niewielkie możliwości, bo jeżeli jest napisane, że inwestycja nie wpływa negatywnie na środowisko, RDOŚ nie ma narzędzi aby taki raport odrzucić. W obronie mieszkańców gmina ma prawo zamówić własny raport, ale burmistrz tego nie zrobił.

Jakby zapomniał, że gmina Mrozy miała być ekologiczna, nastawiona na turystykę i agroturystykę. Zastanawiać może, jakich argumentów użył inwestor, aby nasz włodarz był taki przychylny? – pytają mieszkańcy gminy.

Burmistrz rozłożył ręce, ale oni mogą jeszcze złożyć skargę do WSA.

Numer: 26 (1082) 2018 Autor: (jaz)



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *