Drodzy Czytelnicy

Co słychać? - Drodzy Czytelnicy / Złości wolności

Wszystko wskazuje, że stanie się wola możnych tego świata. Obwodnica ruszy jeszcze w sierpniu, Himilsbach siądzie obok biblioteki za całe 40 tysięcy na początku września, a Korę wsadzą za kratki w październiku.
Procedury kar nie dotyczą niejakiego Marcina, męża niejakiej Plichty. On to ma układy, że aż trudno uwierzyć w prawo, nie mówiąc o sprawiedliwości. Mogły nawet handlować maryhą, nie mówiąc o jej relaksacyjnym spalaniu

Złości wolności

Na 9 września 2012 zaplanowano odsłonięcie ławeczki Himilsbacha, która stanie na ul. Piłsudskiego w okolicach Miejskiej Biblioteki Publicznej. Pomnik upamiętni słynnego aktora i pisarza, który urodził się w Mińsku Mazowieckim – cieszą się rozanieleni zwolennicy zapijaczonego naturszczyka.
Podobno projekt oparty jest na scenie spotkań Jana Himilsbacha ze Zdzisławem Maklakiewiczem w warszawskim SPATiF-ie , gdzie bywali w latach 60 ub. wieku. Owszem bywali, ale głównie po to, by się napić na krzywy ryj lub pożyczyć forsę na wieczne nieoddanie.
Dyrektor Celej kontynuuje towarzyskie zalety swego idola, prosząc mińszczan o zrzutkę na ławeczkę Jana cH (z c-elnym przedrostkiem, by lepiej się kojarzył). Do szczęścia brakuje mu tylko 20 tysięcy, więc pewnie uzbiera, by zapłacić artyście Ojrzyńskiemu. Ten podobno otarł się o Mińsk podczas nauki w Studium Reklamy, więc jako lokalny patriota na pewno poczeka.
Nie jesteśmy fanami „aktorskiej i literackiej twórczości Himilsbacha” więc wolimy się upić lub kupić kilka działek maryhy, niż wesprzeć ideę Iwanowej ławeczki. Chyba, że każdy sponsor będzie mógł oficjalnie powiedzieć, co myśli o grze i pisaniu lumpen-idola. A przy okazji także o samym Celeju, który coraz częściej źle znosi krytykę. Na tyle, że staje się nielogiczny, każąc przeciwnikom Iwana palić jego książki.
Przy okazji ma rację, że takie zło, jakie zrodziło się w Mińsku nie ma prawa istnieć nawet w ludzkiej pamięci. Tłumaczy malkontentom, że wielu znakomitych ludzi przeżywało często ciężkie okresy w swoim życiu, ale wielkość człowieka postrzega się poprzez pozytywne dokonania i spuściznę. Racja, tylko ile w Himilsbachu było dobra? Czy ktoś je zmierzył ze złem, którym na szczęście nie obciążał, a wzbudzał litość lub obrzydzenie.
Mimo wszystko Celeja trzeba docenić za... pomysły i upór w ich realizacji. Podobnie GDDKiA za konsekwencję w oddaniu obwodnicy... przed terminem. Tak się chwalą, choć wszyscy pamiętają, że ostatecznym terminem był koniec lipca. Identycznie tłumaczy poseł Mroczek:
– Termin zakończenia realizacji był przewidziany na 28 lipca i nie był zmieniany, to po jego upłynięciu pozostało 30 dni na uzyskanie wszystkich pozwoleń. Zatem pod koniec sierpnia obwodnica powinna być oddana do ruchu i po wakacjach odciąży ruch w Mińsku.
Prawi słusznie i naukowo, a dalej będzie jeszcze lepiej, bo wyzwaniem jest 20 km autostrady łączącej Mińsk z szosą lubelską. Tylko, że Unia Europejska partnerstwo publiczno-prywatne zalicza do długu publicznego, a budżet państwa nie może sobie teraz na to pozwolić. A więc klops...
Nie ma już miejsca na Olgę Jackowską, choć właśnie ona wkurza najbardziej. Nie dlatego, że pozwala swojej suce palić maryhę, a że każdy dorosły Polak nie może jej legalnie skosztować. A za mną maryha aż chodzi, bo jest mniej szkodliwa od tytoniu i daje twórczego powera. Bez niej zostają tylko puste kartki i naiwne złości z braku wolności...
Stówka w numerze…
Konkurs trwa już cztery tygodnie, więc czas na czwartą stówkę. W tym tygodniu wypłacę ją Renacie Kłos z Nowodworu, która odgadła, że kosiarz pochodził z Borku Czarnińskiego i za I miejsce wygrał 600 zł.
A teraz piąte pytanie za 100 zł i z odpowiedzią w aktualnym numerze. – Ile ma lat i do kogo należy chałupa w Wólce Dłużewskiej, gdzie kręcono wesele kołbielskie?
Przypominam, że odpowiedź można przysłać mailem na adres redakcja@co-slychac.pl lub podać głosowo na numer telefonu 25 758 8913 codziennie od 10 do 18. Koniecznie z imieniem, nazwiskiem, adresem i numerem telefonu nadawcy. Tylko prawidłowe odpowiedzi z pełnymi danymi mogą otrzymać kolejną stówę od tygodnika „Co słychać?”.

Numer: 2012 35 Autor: Wasz Redaktor