Wzięli i napisali...

Co słychać? - Wzięli i napisali... / Miliony na gadżety

W jednej z gazet zauważyłem informację o 10 latach rządów marszałka Struzika, któremu trzeba pogratulować wytrwałości, ale też podliczyć, ile kosztowała jego rozrzutność. Podobno nakupował już tyle, że właśnie szuka firmy, która wynajmie mu odpowiednio duży magazyn…

Miliony na gadżety

Rekordowy staż marszałka to nie wszystko. Rekordowe są także wydatki urzędu. Marszałek słynie z nich już chyba w całym kraju. Nie tylko z powodu pomysłu kupna satelity za 65 milionów złotych. Wśród zakupów marszałka Struzika prym wiodą gadżety. Kupuje ich tyle, że nie ma ich już gdzie pomieścić! Dlatego szuka magazynu, w którym schowałby choćby promocyjne publikacje.
Jeszcze więcej idzie na przedmioty opatrzone logo samorządu województwa, które kupowane są z sięgającego blisko 9 milionów złotych rocznie budżetu na promocję. Są wśród nich breloczki, długopisy oraz luksusowe skórzane portfele. Marszałek lubi też samochody. Jego flota to 37 aut, z czego połowa to ekskluzywne limuzyny. Na nowe modele kupione od 2007 roku poszło ponad 2,5 miliona złotych. A meble? Za te, które kupił tylko od 2006 roku zapłaciliśmy 3 miliony złotych.
Co na to radni sejmiku wojewódzkiego z naszym Leszkiem Celejem? – Dlaczego facet z tytułem lekarza trwoni pieniądze, zamiast wspomagać ochronę zdrowia? Na przykład mińską, a konkretnie rozbudowę i modernizację Szpitala Powiatowego, gdzie budowany łącznik budynku głównego z oddziałem wewnętrznym ma kosztować 1,2 mln zł, na dalszą rozbudowę potrzebne kolejne miliony, a zakup nowego aparatu rentgenowskiego to wydatek 1,8 mln złotych. Teraz wystarczy spojrzeć na zestawienie wydatków księcia Mazowsza i porównać co by było, gdyby nie... jego pańska rozrzutność.
Jak głosi przypowieść ryba psuje się od głowy, ale wiadomo też dlaczego skrobie się ją od ogona. Tę maksymę polecam również wójtom, burmistrzom i starostom.

Numer: 2012 05 Autor: Witold Kopeć