IV Festiwal Chleba

Co słychać? - IV Festiwal Chleba / Gwiazdy nie gasną

Mimo chłodnej pogody, czwarty Festiwal Chleba nie pozwolił nikomu zmarznąć. Naszych ponad trzystu gości od Podkarpacia po Żuławy Wiślane ogrzewały pieśni, tańce, swojskie potrawy i napoje, a przede wszystkim atmosfera ludowej zabawy i... nagrody o wartości ponad 20 tysięcy złotych. Publiczność też nie mogła narzekać ani na ilość i jakość chlebowej oferty, ani na artystyczną wartość popisów scenicznych

Gwiazdy nie gasną

Czwarty festiwal powrócił do tradycji sprzed dwóch lat. Konkursy i biesiada w stołówce ZS-1 przy ul. Budowlanej, a koncerty i festyn chlebowy przy pałacu Dernałowiczów wszystkim się wówczas podobały. W tym roku szczególnie, bo wystawę stołów chlebowych przenieśliśmy na niedzielę, dzięki czemu każdy mógł spróbować smakołyków z niemal wszystkich regionów kraju. Oceniła je specjalnie wybrana komisja (Zofia Piątkowska, Stanisław Czajka, Zofia Zawieja, Jan Wiśniewski i Hanna Markowska), a według niej najlepszym stołem popisali się Lubatowianie przed naszymi gospodyniami z Kiczek, Kurpiami z Lelisa, Aleksandrowianinami zza Biłgoraja, wielkopolskimi Biadkowiankami, świętokrzyską Miniaturką, Żuławskimi Bursztynkami oraz naszymi Iwowiankami. Kolejnych 14 stołów otrzymało wyróżnienia, a różniły się od najlepszych tylko szczegółami jak jakość chleba, liczba i smakowitość dodatków czy wystrój stoiska.
Zespoły i śpiewacy ludowi prezentowali swój artyzm przez ponad 6 godzin. Tutaj też decydowały niuanse jak autentyzm repertuaru czy artyzm sceniczny. Do pięknych ludowych strojów dopasowała się strojna dekoracja i żywo reagująca publiczność.
Jeszcze weselej, a przede wszystkim smaczniej było podczas biesiady z gorącymi flakami, pieczonym prosięciem, szynkami, swojskimi wędlinami i 15-kilogramowym tortem. Wszystko zniknęło ze stołów w ciągu pół godziny, by zrobić miejsce dla czekających już na zabawę tancerzy. Właśnie pierwszy raz nasz festiwal wzbogacił się o konkurs tańca ludowego, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Każda para prezentowała się w swoim tańcu regionalnym, a wszystkie we wspólnym oberku... Sen przyszedł dopiero po północy.
W niedzielę rozpoczęliśmy po Mszy św. w intencji gości i organizatorów, do których serdecznie przemówił ks. dziekan Dariusz Walicki. Ranny chłód dawał się wielu we znaki, więc każdy pomagał sobie gorącą herbatą lub... nalewką. A na scenie – polonezem z Pawaną i gorącymi przyśpiewkami Kasianiecki. Zgodnie z obietnicą rozgrzewała też Pigwa z Mieni, a tuż później – nasza orkiestra dęta, której nowy dyrygent, Marcin Ślązak stanął na wysokość ludowego repertuaru.
Wkrótce 23 zespoły i 21 śpiewaków miały rozgrzać werdykty muzycznego oraz tanecznego jury (Jolanta Kowalczyk, Bogusława Bednarska, Aneta Senktas, Danuta Grzegorczyk,  Marcin Królik) i... koperty z pulą ponad 10 tys. zł. Wśród zespołów ludowych zwyciężyli i Mińską Bochnę zdobyli podkarpaccy Lubatowianie przed podlaską Reczańką, Kurpiami spod Myszyńca, Miniaturką i rawskim Wspomnieniem.
Natomiast wśród artystów solowych przyznano dwa pierwsze miejsca. Ponad 90 punktów miały dwie panie - Witosławianka Bożena Jędrzejewska i Kurpianka z Wolkowych - Zofia Charamut, która za niepowtarzalny głos i artyzm po raz drugi zdobyła Mińską Bochnę. Festiwalowe srebro dostał Marcin Cichoń z Lubatowej, brąz – Grzegorz Czermek ze Wspomnienia, a specjalne wyróżnienie – Katarzyna Kłonica, szefowa Miniaturki. Pozostałe zespoły i śpiewacy zasłużyli na wyróżnienia, a od najlepszych dzieliło ich 20 do nawet 40 punktów na sto możliwych do zdobycia.
Okazało się również, że najlepsi tancerze to także Lubatowianie, a za nimi para ze Wspomnienia i waśniowska Miniaturka. Wszyscy  z organizatorem festiwalu zatańczyli skocznego oberka na scenie amfiteatru, co szczególnie podobało się publiczności.
Tuż po gali laureatów wystąpiła nasza niezawodna w stylu i poziomie regionalna Dabrówka, po niej żywiołowa Okaryna ze Szczytna, a na osłodę cegłowska Zorza, Kapela Małego Zdzicha i folkowo-rockowy zespół Ajagore. A tak naprawdę gwiazdą wieczoru byli chłopcy z zespołu Quest, którzy rozruszaliby każdą, nawet najbardziej niemrawą publikę. Już zaprosiliśmy ich na piąty, jubileuszowy Festiwal Chleba.
PS Wszystkie wyniki IV Festiwalu Chleba są dostępne na www.co-slychac.pl, gdzie również publikujemy galerię zdjęć z dwóch festiwalowych dni i nocy.

Numer: 2008 38 Autor: J. Zbigniew Piątkowski