Powiat polityczny

PiS przeszedł do kontrofensywy. To widać nie tylko na ulicach, ale i sondażach poparcia. W Mińsku też działacze opozycji rządowej nie śpią, a nawet dochodzi do zmiany partyjnej władzy. Znamiennym przykładem jest Daniel Milewski – nowy szef mińskich struktur PiS-u, z którym rozmawia J. Zbigniew Piątkowski

PObudzeni na zmiany

Chcieliście obudzić Polskę czy Platformę...
– Mam nadzieję, że Polaków... To było święto wolności, pokoju i troski o kraj w sercach około 250 tysięcy obecnych tam ludzi. To dwukrotnie więcej niż wszystkich mieszkańców powiatu mińskiego. Dla mnie ważny był moment, gdy podczas modlitwy ku niebu wzniosło się blisko pół miliona złączonych ze sobą rąk, a wszyscy śpiewali, abyśmy byli jedno. Polskiej prawicy potrzeba właśnie jedności! Polsce potrzeba jedności…
Ilu mińszczan wzięło udział w sobotnim marszu?
– Z terenu powiatu było to z pewnością ponad tysiąc osób. Sam tworzyłem grupę autokarową, w której byli m.in. członkowie PiS z Mińska i okolicznych gmin oraz działacze koła przyjaciół Radia Maryja z mojej parafii. Oddzielnie jechała grupa młodzieżowa. Organizowały się kluby Gazety Polskiej. Już na miejscu widziałem wiele znajomych twarzy.
Wcześniej były wybory w komitetach PiS na terenie powiatu...
– Przede wszystkim to dziękuję tym, którzy zaangażowali się w te wybory i które zagłosowały na mnie. To wieka zmiana na mińskiej scenie politycznej, choć taka, która przebiegła w sposób bardzo łagodny i naturalny. Duży szacunek oddaję pani Ewie Elgas-Jurek, dotychczasowej przewodniczącej, która sama zaproponowała moją kandydaturę. Dziękuję jej też za to, że pomimo wielu zawirowań, udało jej się uchronić miński PiS od rozpadu, ponieważ w przeszłości bywało różnie. Mimo wielu trudności uzyskaliśmy dobre wyniki w każdych z ostatnich wyborów, zarówno prezydenckich, jak i samorządowych oraz parlamentarnych. W powiecie połowa burmistrzów jest z PiS, jesteśmy koalicjantami w radzie powiatu oraz mińskiej radzie miasta. Mińsk jest ważnym ośrodkiem na PiSowskiej mapie, a ubiegłotygodniowe wewnętrzne wybory cieszyły się dużym zainteresowaniem zewnętrznym, ponieważ odwiedzili nas posłowie Pawłowicz, Tchórzewski i Woźniak.
Nie obyło się jednak bez zarzutów, jak np. te kierowane pod adresem burmistrza Śliwy.
– Burmistrz Arkadiusz Śliwa jest znakomitym gospodarzem Sulejówka. Po swoich poprzednikach odziedziczył dług, który w świetle rozporządzenia ministra Rostowskiego wynosił 117% budżetu. Cały czas jest przez burmistrza Śliwę obniżany, udało się spłacić już 10 milionów. W Sulejówku jest realizowany wielki projekt kanalizacyjny i miasto ciągle utrzymuje Szybką Kolej Miejską. Jest to jedyny ośrodek, który tak dobrze wykorzystał szanse jakie dawało nam Euro2012, dzięki burmistrzowi Śliwie mieliśmy w naszym powiecie małe miasto-gospodarza mistrzostw. Jeśli ceną za te sukcesy i pracę dla dobra mieszkańców są drobne kompromisy z przeciwnikami politycznymi, to uważam, że burmistrz ma do nich pełne prawo. I murem stoi za nim społeczność Sulejówka, w tym radni i członkowie PiS. A co do tych, którzy jedynie potrafią krytykować: jeśli są w PiS osoby, przedkładające własny interes, lęki i słabości ponad dobro społeczności, to ich dni w naszym ugrupowaniu są policzone. Jesteśmy odważną grupą grającą z mieszkańcami w otwarte karty.
Jakie plany mają na przyszłość nasze lokalne struktury PiS?
– Zdradzę jedynie tyle, że powoływana jest specjalistyczna rada programowa, na której czele stanie wicestarosta Krzysztof Płochocki. Nam zależy na byciu blisko mieszkańców i rozwiązywaniu ich prawdziwych problemów. Dlatego zapraszam do współpracy oraz wstępowania do Prawa i Sprawiedliwości, co w znacznym stopniu mogłoby się aktywnie przyczynić do pozytywnych zmian w naszej lokalnej społeczności. Wszystkich chętnych proszę o kontakt z numerem: 660 028 195. Życzę rozwoju Co słychać TV i ciepłej jesieni...
Nawzajem i dziękuję za rozmowę.

Numer: 2012 41 Autor: