Drodzy Czytelnicy

Mińska telewizja staje się faktem i w środę 12 września rusza studio TV Co słychać?, a w niedzielę będziemy transmitować na cały sieciowy świat nasz VIII Festiwal Chleba. My tymczasem zwiedzamy naszych medialnych przyjaciół i konkurentów…

Z dumą i sercem

Nie mogłem o wizycie w TVR, czyli Ogólnopolskiej Telewizji Rolniczej poinformować wcześniej, choć wywiad ze mną nagrali już 28 sierpnia. Ukazał się na antenie tydzień później, a więc dzień po oddaniu poprzedniego numeru do druku.
Skąd to zaproszenie? Okazało się, że dziennikarki TVR chciały poznać człowieka-orkiestrę, który – jak twierdziły – rozruszał kulturalnie cały powiat. To oczywiście medialny skrót myślowy i – prawdę mówiąc – trochę przesadzony. A jednak dałem się wciągnąć w dyskusję o folklorze sprowadzanym przez pseudoznawców na manowce, o tradycji trywializowanej przez media i samych jej nosicieli, a także coraz ostrzej gwałconej przez folkowych ordynusów. Wszystko można obejrzeć na  witrynie www.tvr24.pl w zakładce video, gdzie pod numerem 18 cz. 1 mieści się 20 minut wywiadu.
Piszę o tym nie w celu chwalby, a dlatego, że właśnie TVR obiecała zrobić reportaż z naszego Festiwalu Chleba. Nie 3 minuty, jak to ma w zwyczaju nasza regionalna TVP Warszawa, a przyzwoitą dawkę informacji ze sceny i stołów chlebowych. Całkiem oddzielnie nasze kamery przekażą obrazy filmowe do sieci internetowej i także pierwszy raz na ustawionym obok sceny telebimie.
Chcę tu wyraźnie zaznaczyć, że nasz festiwal nie jest ujściem dla teflonowych gwiazdeczek, a prawdziwych artystów ludowych, którzy folklor nie tylko uprawiają, ale go kochają. I jedynie z takim nastawieniem będziemy się doskonale bawili. Nie tylko zaproszone zespoły i ich śpiewacy, ale każdy, kto przyjdzie na miński Stary Rynek.
Podczas rozmowy w TVR powiedziałem, że w redakcji Co słychać? mamy same nudy, bo szef się nie zmienił od 17 lat. To prawda, ale tylko z pozoru. Nasz tygodnik też się zmieni i to od października, kiedy ruszymy z dodatkiem „U sąsiadów?”. Chcemy w ten sposób wyjść poza powiat, zachowując jednocześnie nadrzędną pozycję Mińska.
Oczywiście wiąże się to z działalnością naszej telewizji, której trzeba oddechu znacznie szerszego od tchnień powiatowych. Tym bardziej, że związaną z nami Kołbielszczyznę coraz bardziej eksploatuje Otwock.  Trudno wszczynać w tej sprawie lokalną wojnę, ale tak bogatego w tradycję etnoregionu nie odpuścimy. Stąd nasze relacje z kołbielskiego wesela, a w przyszłości stworzenie wielkiego zespołu pieśni i tańca ziemi kołbielskiej.
To istna rewolucja? Oczywiście, ale miejmy nadzieję, że bezkrwawa.

Stówka w numerze…
Konkurs trwa już szósty tydzień, więc czas na kolejną stówkę. Tym razem wypłacę ją Danucie Koncy z Posiadał w gminie Cegłów, która odgadła, że zwycięski na dożynkach w Cegłowie wieniec wykonały Posiadalanki, a przedstawiał on wiatrak ze strzegącym go orłem
A teraz siódme pytanie za 100 zł i z odpowiedzią w aktualnym numerze. – Który strażak otrzymał najwyższe odznaczenie podczas 90 rocznicy OSP w Grzebowilku? Jak się ono nazywa?
Przypominam, że odpowiedź można przysłać mailem na adres redakcja@co-slychac.pl lub podać głosowo na numer telefonu 25 758 8913 codziennie od 10 do 18. Koniecznie z imieniem, nazwiskiem, adresem i numerem telefonu nadawcy. Tylko prawidłowe odpowiedzi z pełnymi danymi mogą otrzymać kolejną stówę od tygodnika „Co słychać?”.

Numer: 2012 37 Autor: Wasz Redaktor